Józefowe rozterki

Oto anioł Pański ukazał się mu we śnie i powiedział: "Józefie, synu Dawida, nie obawiaj się wziąć do siebie Maryi, Twej oblubienicy. To, co się w niej poczęło, jest dziełem Ducha Świętego". Mt 1, 20
Czyta się kilka minut

Można sobie wyobrazić, jak musiał czuć się w tamtą noc św. Józef, zanim dotarły do niego we śnie krzepiące słowa pociechy. Wcześniej został zaskoczony przez sytuację, której nie był w stanie pojąć ani racjonalnie wytłumaczyć. Nikt nie zapytał o jego "fiat", nikt z aniołów nie pofatygował się, by uprzedzić o ciągu skrajnie trudnych doświadczeń, które miały stać się wkrótce jego udziałem.

Zapewne na początku zaczęły docierać do św. Józefa komentarze plotkarek z Nazaretu, które wreszcie otrzymały pasjonujący temat do dyskusji. Maryja nie mogła wtedy wiele pomóc w jego zmaganiach; cóż bowiem mogła w istocie wyjaśnić? Zapewnić, że właśnie był u niej anioł i że w całej sprawie główną rolę odgrywa Duch Święty? Rozbawiłaby takim tłumaczeniem słuchaczy ceniących sensację i plotkarski realizm wyżej niż teologię.

W krótkim przesłaniu otrzymanym podczas snu

św. Józef otrzymuje bardzo ważne wiadomości. Najpierw zostaje mu przypomniana jego tożsamość: jest potomkiem Dawida, podobnie jak zapowiedziany Mesjasz. To zobowiązuje do należytego stylu. Następnie trzeba wyzwolić się z lęków. "Nie obawiaj się" ma w sobie odcień podobny do "nie bójcie się" z inauguracji pontyfikatu Jana Pawła II. Następnie zaś trzeba koniecznie uwzględnić "dzieło Ducha Świętego" sięgające dalej i głębiej niż lokalna pogoń za skandalem.

Posłuszny Bożym natchnieniom św. Józef potrafi przezwyciężyć rozterki i obawy, stawiając Ducha Świętego ponad zdroworozsądkowe lęki. Nieraz doświadczając jego nastrojów, skłonni jesteśmy widzieć przede wszystkim mroki, niepokój, lęk i samotność. Tymczasem dla tych, którzy potrafią wsłuchiwać się w Boże przesłanie, nawet chwila drzemki wystarczy, by doświadczyć mądrości Ducha Świętego i usłyszeć Jego głos niosący nową nadzieję.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 50/2008