John Coltrane, „Ballads (Deluxe Edition)”, Impulse!, 2002 (2CD)

Czyta się kilka minut

Nie wiadomo dokładnie, czy do nagrania płyty z balladami namówił Coltrane' a producent, czy też (bo są i takie wyjaśnienia) ból zębów uniemożliwiał liderowi wydobywanie z saksofonu szybkich i ostrych dźwięków. W każdym razie w trakcie trzech sesji kwartetu Trane'a (grudzień 1961 oraz wrzesień i listopad 1962) powstał przepiękny album, od którego ciągle jeszcze można zacząć wszystko - Coltrane'a, jazz, nowe życie; bo jest to właśnie muzyka dla wszystkich (wrażliwych).

Ale łagodność nie oznacza tu wcale bezproblemowego uładzenia, co szczególnie dobrze słychać na omawianej edycji. Wprawdzie „Ballady” ukazały się już wcześniej na kompakcie, ale nigdy jeszcze nie był to dźwięk tej jakości. Po raz pierwszy można się tak bardzo do Trane'a zbliżyć za sprawą pełni i wyrazistości brzmienia. Cudownie słychać, jak powstają i z czego się składają Coltrane'owskie nuty. Remasteryzacja świetnie oddaje sposoby artykulacji i fakturę dźwięków. I, jak zawsze u Trane' a, wiele się w muzyce dzieje. Nawet pozornie proste ballady kryją złożony potencjał, czasem zresztą lidera o wiele bardziej interesuje progresja harmoniczna niż prowadzenie melodii.

Dysk drugi zawiera trzynaście dotąd niepublikowanych ścieżek. Alternatywne wersje trzech tytułów skłaniają do porównań oraz ustanawiają całą sieć napięć między (jazzowymi) możliwościami a spełnieniami, między wielością pojedynczych wariantów a ostatecznością dokonań. Trane pewnie Leśmiana nie znał, choć okazuje się, że i jazzowe ballady wieść mogą w okolice dość już filozoficzne. Zależy, kto gra.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 24/2003