Jeszcze nigdy w życiu nie napisałam listu do żadnej redakcji, ale teraz trudno mi się powstrzymać. Ten, komu przyszedł do głowy pomysł uciszenia ks. Bonieckiego z pewnością nie wierzy w Boga, tylko w administrację, to są wyraźne sprzeczności. Za co ukarali Bonieckiego? Że zna Ewangelię? Że nastaje w porę i nie w porę? Że nie utożsamia istoty zła ze sceniczną przebieranką? Że w sejmowym krzyżu nie doszukuje się realnego problemu religijnego, a można dodać na przykład: w Krzyżu Walecznych, w Polskim Czerwonym Krzyżu, w Krzyżu Południa itd. Czy naprawdę uważa się polskich katolików za stado baranów? Ja - jako osoba wierząca - mam poczucie, że zrobiono mi osobiste świństwo. Wygląda na to, że z jednej strony mój kościół czci Jana Pawła II, z drugiej gorliwie zwalcza wolność słowa, o którą polski papież przez całe swoje życie się dopominał.
Gorąco dziękuję ks. Bonieckiemu za to, co zrobił i robi. Mądre słowo jest siłą. To wspaniale, że są tacy ludzie w moim kościele powszechnym.
Ducha zabić nie mogą.
Ewa Natorska
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.













