Jerozolima w Atenach

Nie było to imponujące osiągnięcie apostolskie. Jerozolima przyjechała do Aten okazując maksimum otwarcia na dialog. W swym wystąpieniu na Areopagu św. Paweł cytował greckich poetów i filozofów, mówił życzliwie o oznakach lokalnej pobożności, szukał wszelkich dostępnych środków, by przybliżyć słuchaczom światło Damaszku. W Tesalonice miał niedawno duże rzesze nawróconych. Tymczasem Ateny przyjęły go ze sceptycznym dystansem, zaś dwoje nawróconych trudno uznać za imponującą statystykę.
Czyta się kilka minut

Gdyby obraził się wtedy i wyjechał z Aten wzburzony i gniewny, nie wiadomo, jakie byłyby dalsze losy chrześcijaństwa w tym rejonie. To, że dziś większość Greków wierzy w zmartwychwstanie Chrystusa, wymagało cierpliwego trwania wśród irytujących zachowań miejscowych sceptyków. Boża logika nie stosuje się do ludzkich praw sukcesu. Nie można jej wyrazić w języku rosnących wskaźników statystycznych i natychmiastowych osiągnięć. Trzeba w niej ze spokojem przyjmować komentarze uprzedzonych i zgorszonych. Trzeba naśladować św. Pawła, gdy zamiast oczekiwanych nawróceń mamy kolejne rozczarowania. Trzeba cierpliwie trwać pośród mroku, aby doczekać się świateł wielkanocnego poranka.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny" – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 20/2004