Reklama

Ładowanie...

Jerozolima w Atenach

16.05.2004
Czyta się kilka minut
Nie było to imponujące osiągnięcie apostolskie. Jerozolima przyjechała do Aten okazując maksimum otwarcia na dialog. W swym wystąpieniu na Areopagu św. Paweł cytował greckich poetów i filozofów, mówił życzliwie o oznakach lokalnej pobożności, szukał wszelkich dostępnych środków, by przybliżyć słuchaczom światło Damaszku. W Tesalonice miał niedawno duże rzesze nawróconych. Tymczasem Ateny przyjęły go ze sceptycznym dystansem, zaś dwoje nawróconych trudno uznać za imponującą statystykę.
G

Gdyby obraził się wtedy i wyjechał z Aten wzburzony i gniewny, nie wiadomo, jakie byłyby dalsze losy chrześcijaństwa w tym rejonie. To, że dziś większość Greków wierzy w zmartwychwstanie Chrystusa, wymagało cierpliwego trwania wśród irytujących zachowań miejscowych sceptyków. Boża logika nie stosuje się do ludzkich praw sukcesu. Nie można jej wyrazić w języku rosnących wskaźników statystycznych i natychmiastowych osiągnięć. Trzeba w niej ze spokojem przyjmować komentarze uprzedzonych i zgorszonych. Trzeba naśladować św. Pawła, gdy zamiast oczekiwanych nawróceń mamy kolejne rozczarowania. Trzeba cierpliwie trwać pośród mroku, aby doczekać się świateł wielkanocnego poranka.

723

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]