Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Jeden organizm

Jeden organizm

26.10.2012
Czyta się kilka minut
Dawid Kostempski: Nasz cel? Chodzi o miejsce, w którym ludzie będą mogli żyć pełnią życia.
Fot. UM ŚWIĘTOCHŁOWICE
M

Marcin Choduń: Zapytam nieco przewrotnie: czy widzi Pan siebie w roli przyszłego prezydenta Silesii? Oczywiście pod warunkiem, że polski parlament uchwali wreszcie ustawę metropolitalną...

Dawid Kostempski: Przede wszystkim powinniśmy dążyć do tego – mówiąc „my” mam na myśli zarówno samorządowców, jak i parlamentarzystów oraz rząd – aby ta ustawa jak najszybciej powstała. Dopiero później można będzie się zastanawiać, kto zostanie prezydentem przyszłej metropolii.

Ustawy nie ma, mimo to istniejący od 2007 r. Górnośląski Związek Metropolitalny, którego jest Pan przewodniczącym, zawiera już w swej nazwie owo magiczne słowo.

Metropolia na Górnym Śląsku już istnieje: jeśli ktoś wjedzie do naszego regionu, powiedzmy, w Sosnowcu, a wyjedzie w Gliwicach, to nie będzie miał świadomości, że minął po drodze sześć różnych miast. Jesteśmy jedynym tworem policentrycznym w Polsce, w którym granice miast się zacierają, o blisko dwumilionowej liczbie mieszkańców. Tak dużym organizmem miejskim nie można efektywnie zarządzać w sytuacji, gdy jest on podzielony na odrębne powiaty – zwłaszcza w przypadku projektów ponadlokalnych, takich jak komunikacja publiczna, gospodarka odpadami czy zagospodarowanie przestrzenne. Właśnie w celu skutecznego zarządzania aglomeracją śląską powstał Górnośląski Związek Metropolitalny, czyli związek międzygminny, zrzeszający 14 miast na prawach powiatu.

Udało się tę efektywność poprawić?

Zdecydowanie tak, choć z powodu braku odpowiednich przepisów działamy przecież w pewnym gorsecie administracyjno-prawnym. Dlatego potrzebne jest nam nowe otwarcie w postaci ustawy, która przewidywałaby zadania o charakterze ponadlokalnym i co najważniejsze – określiła źródła finansowania.

Powiedział Pan: „Gorset administracyjno-prawny”. W jakiej formule związek więc działa?

Musimy stosować sporo ekwilibrystyki prawnej, stosując ustawę „Prawo zamówień publicznych”. Jako przykład podam nasz ostatni koronny projekt: przetarg na dostawy energii elektrycznej. Mimo iż cały 10-miesięczny proces negocjacyjny, wszystkie spotkania i konsultacje prowadził nasz Związek, to do przetargu przystąpiło miasto Świętochłowice, bo związek nie ma takich możliwości prawnych. Do tego projektu przystąpiły z naszymi miastami członkowskimi jeszcze inne gminy – w sumie 60 podmiotów. Świadczy to o tym, że już dziś spełniamy rolę obszaru metropolitalnego, czyli oddziałujemy na gminy leżące poza granicami metropolii.

Jak zakończył się przetarg?

Zaoszczędziliśmy dzięki niemu blisko 8 mln zł.

Czyli ewidentny sukces. Słychać jednak głosy, że 8 milionów to akurat dwuletni budżet związku i że do takich przetargów może przystępować kilka miast jako grupa zakupowa. Czy do zorganizowania podobnych przetargów potrzebna jest aż tak kosztowna organizacja?

Naszą misją jednak nie jest tylko przeprowadzanie przetargów. Za te cztery miliony rocznego budżetu realizujemy jeszcze inne cele.

Jakie?

Działamy m.in. w dziedzinie promocji inwestycyjnej. Od kilku lat prowadzimy np. wspólne stoisko dla wszystkich miast członkowskich na targach inwestycyjnych Expo Real w Monachium – w tym roku będziemy na tych targach promować 97 atrakcyjnych miejsc inwestycyjnych z terenu GZM-u. W Europie nie jesteśmy już odbierani jako Katowice, Świętochłowice czy Zabrze, tylko jako jeden organizm – Metropolia Silesia. Współorganizujemy także Europejski Kongres Gospodarczy – we wszystkich panelach dyskusyjnych biorą udział prezydenci naszych miast, dzięki czemu głos samorządu jest tam bardzo słyszalny.

Czy związek działa jedynie w sferze gospodarczej?

Nie, jesteśmy także aktywni na polu kultury. Naszym koronnym projektem jest Metropolitalna Noc Teatrów, podczas której w 20 instytucjach kultury na terenie metropolii odbywają się spektakle teatralne, którym towarzyszą setki zdarzeń towarzyszących. Ze środków unijnych uruchomiliśmy też portal „Pełnia kultury”, gdzie w jednym miejscu można się zapoznać z ofertą kulturalną wszystkich miast członkowskich.

Porażki?

Nie chciałbym się wypowiadać na temat niepowodzeń poprzedników, bo jestem przewodniczącym związku od marca 2011 r. Trzeba jednak powiedzieć, że poprzedni zarząd poprzez swą pewną opieszałość i brak decyzyjności doprowadził do utraty 600 mln zł zarezerwowanych w Ministerstwie Rozwoju Regionalnego na budowę spalarni. Teraz w celu realizacji tego projektu zdecydowaliśmy się nie sięgać już po środki unijne. Uważamy, że najlepszym rozwiązaniem będzie partnerstwo publiczno-prywatne lub przekazanie całej tej inwestycji podmiotowi prywatnemu.

Jakie są plany na przyszłość?

Ciekawym projektem, do którego się przygotujemy i którym chcielibyśmy się pochwalić, jest metropolitalny rower miejski. Chcemy najpóźniej do 2015 r. uruchomić na terenie naszej aglomeracji kilkaset stacji rowerowych. W przyszłości planujemy także wspólne zakupy ubezpieczeń dla gmin. Myślimy również o grupowym przystąpieniu do przetargu na zakup źródeł światła dla urzędów, szkół i innych samorządowych placówek w aglomeracji, a także na odśnieżanie Drogowej Trasy Średnicowej. Docelowo chcemy w ogóle doprowadzić do sytuacji, w której zarządzanie w zakresie odśnieżania i utrzymania czystości na drogach będzie w naszych rękach. Stanie się tak, jeśli zostanie wreszcie uchwalona ustawa metropolitalna.

Jaki, według Pana, powinna ona mieć kształt?

Stosując lobbing legislacyjny poprzez naszych posłów i senatorów działających w komisjach – głównie w Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego – staramy się forsować dwa, naszym zdaniem, najlepsze rozwiązania: powiat metropolitalny na mocy ustawy lub obligatoryjny związek komunalny bez ustawy. Związek taki, składający się z 53 miast, istnieje na przykład w Niemczech w Zagłębiu Ruhry i dobrze się sprawdza. Zadania członków są w nim ściśle określone, co znacznie ułatwia zarządzanie. W naszym przypadku, czyli dobrowolnego związku komunalnego, przeniesienie zadań gospodarczych na poziom metropolitalny eliminuje możliwość ich realizacji przez każde miasto z osobna. Mało tego – dla realizacji jakiegokolwiek wspólnego działania niezbędna jest jednomyślność wszystkich członków.

A co to takiego – powiat metropolitalny?

Miałby to być dodatkowy powiat, obok grodzkiego czy ziemskiego – składający się w naszym przypadku z 14 miast. Miałby wyraźnie określone zadania – w zakresie gospodarki odpadami, zagospodarowania przestrzennego czy zarządzania drogami. A co najważniejsze: w pierwszym projekcie ustawy, przygotowanym przez śląskich parlamentarzystów, pojawiło się źródło finansowania w postaci zwolnienia miast przez okres 5 lat z tzw. „janosikowego” oraz udział gmin w podatku dochodowym od osób fizycznych i prawnych. Nagle z 4 mln nasza aglomeracja mogłaby mieć budżet kilkusetmilionowy, co pozwoliłoby nam spełnić nasz nadrzędny ideowy cel.

Którym jest...?

Uzyskanie tego, co najważniejsze dla naszych obywateli: komfortowych warunków zamieszkania, możliwości znalezienia godziwie opłacanej pracy pozostającej w związku ze zdobytym wykształceniem oraz stworzenia przyjaznej przestrzeni publicznej, w której mieszkańcy naszej aglomeracji będą się mogli dobrze czuć i chętnie przebywać. Chodzi po prostu o miejsce, w którym będą mogli żyć pełnią życia.

Dawid Kostempski (ur. 1979) jest przewodniczącym Górnośląskiego Związku Metropolitalnego, śląskim politykiem i działaczem samorządowym, prezydentem Świętochłowic.

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]