Aby pamiętać, trzeba sobie wyobrazić. Wiedział o tym świadek Zagłady, który próbował pomieścić w słowach niewyobrażalne obrazy. Zlekceważony przez władców świata, nawet gdy zamilkł, przechowywał ślady, zbierał wycinki. Jakby wierzył, że blizny są solidniejsze od ludzi. Będą przypominać.
W jednym z pedantycznie spakowanych pudeł, które przekazał on po śmierci swojej żony Poli Nireńskiej do Biblioteki Kongresu, znajduje się zdjęcie młodziutkiej tancerki z walizką. To w niej Pola zabrała z podszytej antysemityzmem międzywojennej Warszawy recenzję, w której wyszydzano jej żydowskie pochodzenie. Z tą walizką opuszczała kolejne owładnięte nazizmem miasta Europy, aż dotarła do Londynu. Tu, w 1937 roku podczas występu w polskiej ambasadzie, oczarowała urodą i charyzmą ambitnego praktykanta z Łodzi. Już wtedy dostrzegła jego elegancję i nieśmiałość. Mało prawdopodobne, by domyśliła się, że starannie dobrana konfekcja i maniery skrywają wstyd po nieprzytomnym ojcu i biedę, która zapanowała w domu po jego przedwczesnej śmierci. Jan, lojalny wobec marzeń matki, chciał zostać dyplomatą. Pola – na tyle odważna, by zbuntować się przeciw rodzinie i przewidzianej dla niej roli – pragnęła tańczyć. Zanim zdążyli się bliżej poznać, emisariusz został oddelegowany do Warszawy.
Dwadzieścia lat później odnajdują się w Waszyngtonie. Zbliża ich nie tyle to, co wspólnie pamiętają, ile to, co musieli utracić. Nireńska jest ściśnięta rozpaczą po bliskich, którzy zginęli w getcie i w obozach. Nie może wybaczyć Polakom antysemityzmu. Karski, wyzbyty już dyplomatycznych ambicji, czuje się wypatroszony z ideałów lokowanych w mężach stanu, którzy w czasie, gdy mówił o zagazowanych ludziach, pytali o wszystko inne.
Małżeństwo w ciszy
Już nie rozmawiają po polsku; Pola unika dźwięków dawnego języka. Być może nie tyle siebie pragną, co potrzebują. On remontuje, przykręca, ustawia wszystko tak, by nie trzeba było poprawiać. Ona, Żydówka zafascynowana buddyzmem, przyjmuje dla niego katolicki chrzest, by nie nadszarpnąć mu reputacji jako profesorowi katolickiej uczelni. Biorą ślub. Zobowiązują się do miłości i milczenia. Wierzą, jak wielu ocalonych, że ciszą można odpamiętać ból.
Ale przeszłość nie odchodzi – rozbija teraźniejszość, wywołuje ataki paniki. Kiedy w 1968 roku hasło „Polska dla Polaków” wybija z nową siłą, Nireńska, czytając gazety, przeżywa załamanie nerwowe. Karski, niegdyś zbyt osamotniony, by ocalić Żydów, zbyt bezbronny, by uratować brata przed samobójczą śmiercią, stara się ocalić żonę przed nawiedzającymi ją demonami. Żyje tak, jakby bał się, że to, co się stało, może się powtórzyć. Ukrywa przed przyjaciółmi i sąsiadami nawroty jej depresji i kolejne pobyty na oddziałach psychiatrycznych. Na Poli wymusza zamknięcie szkoły tańca. Coraz bardziej ją kontroluje.
Przerwane milczenie
Choć stara się zminimalizować wszystko, co wywołuje w niej emocje, w 1978 roku, wbrew złożonym obietnicom, przerywa milczenie. Zgadza się wystąpić w filmie „Shoah” Claude’a Lanzmanna, a niedługo później bierze udział w Konferencji Wyzwolicieli Obozów Koncentracyjnych, gdzie pierwszy raz publicznie opowiada także o zgładzonej rodzinie żony.
Karski staje się bohaterem przegranej sprawy; udziela coraz więcej wywiadów, a Pola na wiele miesięcy pogrąża się w ciemności. Aż wreszcie, pochwycona przez wspomnienia, zaczyna tworzyć choreografie, w których przywołuje ofiary Holokaustu. Balansuje na krawędziach emocji, zażywa coraz więcej leków, ale odnosi artystyczny sukces – największy w swoim życiu. Jan wycina recenzje z triumfów żony i obsesyjnie pilnuje, dokąd wychodzi, czy na czas wraca, co zjadła i czy połknęła tabletki.
Ostatni rozdział
Jeszcze próbuje złapać z nią światło na Hawajach, wzmocnić ją w europejskich uzdrowiskach, posadzić róże, znaleźć nowy dom wolny od ciężaru wspomnień. Pola w liście do przyjaciółki pisze, że trzeba żyć i trwać tak długo, jak się da. Ale sama rezygnuje.
Karski nie wybaczy sobie jej samobójczej śmierci. Rozbity, do końca życia będzie zbierał strzępy przeszłości i powtarzał, że kto toleruje przemoc, ten jej sprzyja – staje się współodpowiedzialny. Że aby pamiętać, trzeba opowiadać.
Ula Ryciak – pisarka i scenarzystka, laureatka Nagrody Literackiej Gryfia i Nagrody Magellana. Autorka książki „Rozbici. Nireńska i Karski”, a także opowieści „Potargana w miłości” o Agnieszce Osieckiej, „Niemoralna. Kalina” o Kalinie Jędrusik oraz biografii „Nela i Artur. Koncert intymny Rubinsteinów”, „Światłoczuła. Kadry z życia Zofii Chomętowskiej” i „Poławiaczki pereł”.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.















