Reklama

Jam widział krew

Jam widział krew

10.10.2016
Czyta się kilka minut
Co się zobaczyło, nie daje się odzobaczyć.
I

I prawda ta jest prawdziwa nie tylko w odniesieniu do komedii – dajmy na to – Saramonowicza czy też „prezydenckich” wystąpień Donalda Trumpa, niestety. Śmichy-chichy, heheszki z dolnej półki, my żartujemy, a świat ginie, giną ludzie gremialnie, na masową skalę, a my patrzymy i chcemy więcej.
Rzućmy okiem chronologicznie: w latach 40. ubiegłego stulecia tylko jeden film przekraczał próg 50 przypadków śmierci na ekranie. Dekadę później – cztery filmy z hekatombą, w latach 60. – 33, i tak rosło aż do 119 supermorderczych filmów w latach 90. Wyśrubowane normy znacząco rosną w następnym tysiącleciu, 50 śmierci to dziecinna zabawa w świecie nowego millenium, gdzie 40 proc. kinowych widzów ma mniej niż 24 lata. Zdaję sobie sprawę, że podobno 67 proc. statystyk jest zmyślonych, ale zobaczmy prawdziwych rekordzistów kina familijnej masakry: „Hobbit” (1470 śmierci na ekranie), „Władca...

1985

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Większość tych filmów to "komiksy" i oddziaływaniem nie przebijają nawet pogawędek przy ognisku. Są jak informacja podana w podręczniku do historii tyle, że mniej nudzą. Są niemniej jednak produkcje które idą "w pięty". Niby trupów mniej, ale jak przypadkiem dzieci zobaczą (czasem i dorośli mają potem majaki) to na długo potem zostaje. Np. taka niby pozytywna "Pasja", dorosły niech zobaczy, ale dzieci trzymać z daleka, z bardzo daleka. Ten tytuł podałem, ale znam inne produkcje które śmierć przedstawiają niezwykle realnie, tytułów jednak nie podam, nie jestem pewien czy ktokolwiek powinien oglądać? ps. "Strażnicy Galaktyki" to jednak fajna bajeczka, Szop pracz to mój ulubieniec :)))

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]