Ja, didżej

Wojciech Mann: Dzisiaj nikt na niższym stopniu zarządzania bez konsultacji z wyższym nic sam nie powie. Są jak roboty. Myślenie zostawiają w sejfie.

Reklama

Ja, didżej

Ja, didżej

01.06.2020
Czyta się kilka minut
Wojciech Mann: Dzisiaj nikt na niższym stopniu zarządzania bez konsultacji z wyższym nic sam nie powie. Są jak roboty. Myślenie zostawiają w sejfie.
MARCIN MANN DLA „TP”
K

KATARZYNA KUBISIOWSKA: Dlaczego nie odszedł Pan z Trójki wcześniej?

WOJCIECH MANN: Ze względu na słuchaczy.

Tylko?

Aż boję się mówić, bo ci słuchacze stali się dla niektórych, a szczególnie dla nieprzyjaznych obserwatorów, wygodnym alibi. Ci, którzy chcieliby dopiec mnie i kolegom, którzy w różnych momentach odchodzili, mają parę koronnych argumentów: że ciężko było się oderwać od żłobu, że wycisnęli, ile się dało, aż wreszcie dostali lepsze propozycje itd.

A jak było?

Ktoś, kto nie pracuje w radiu, tak z całego serca, to nie rozumie tego, że odpowiedzialność wobec słuchaczy, chęć kontaktu z nimi może być ważnym powodem. A szczególnie w okresie, kiedy już naprawdę większość rzeczy graliśmy na żywo. Może to nie jest porównywalne z teatrem, gdzie aktor nie przyjdzie na spektakl dopiero jak umrze, ale punktem stycznym jest ten...

28310

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Jak wiadomo kapitan schodzi z pokładu okrętu ostatni. Jakub Strzyczkowski kierując się szacunkiem dla słuchaczy pozostał gdy inni nadąsani dziennikarze odeszli. Tak, dziennikarze, zwłaszcza dziennikarze radiowi nie zważając na dyskomfort pracy, niechęć do kierownictwa Radia, niesnaski i inne pryncypia powinni trwać na swoim miejscu pracy ze względu na słuchaczy. Bowiem słuchaczom dziennikarze Trójki powinni służyć a nie sobie nawzajem. Gdyby nawet stało się tak, że rządy obejmą jeszcze bardziej "krwawi siepacze" od Kaczyńskiego - jak powszechnie wiadomo Kaczyński to uosobienie zła ale nie wykluczone, że są jeszcze gorsi od niego - to tym bardziej dziennikarze powinni pozostać i utrzymywać kontakt ze słuchaczem.

Dziennikarze powinni pozostać? A czy ślub z pracą wzięli? Czy nie są wolnymi ludźmi ( jeszcze) i może jednak wolno im odejść kiedy chcą???

Dziennikarze są wolni. Podobnie zresztą jak lekarze i pielęgniarki. Ja mówię o szacunku do słuchaczy i odpowiedzialności. Pani mówi o czymś innym.

@plainduncan -- nonsens! Jaki kapitan? Jaki okręt? To jest tylko program radiowy. Owszem, z wielkimi tradycjami, ale tylko program. Skoro obecnie rządząca ekipa i jego zgnoiła to nikt nie ma obowiązku tam zostawać, jeśli nie mógłby prowadzić programu zgodnie ze swoimi przekonaniami - a nie mógłby. A ten, co zostaje i współpracuje z tak podłymi ludźmi nazywa się "kolaborant".

Aż dziw bierze! To ma być wywiad? Przecież to farsa jakaś!

Panie Wojtku! W każdy piątek rano, bardzo rano, zaczynałem od Drakuli (...) teraz ten zdrowy nawyk powróci. Powodzenia! Wojtek.

zaczęli od ułaskawienia Kamińskiego i dewastacji stadnin, zaraz potem za większe kalibry się wzięli, TK, prokuratura itede - dla mnie już to było wystarczającym powodem, by rządowe media wpisać na czarną listę, i tylko się dziwiłem, że jeszcze ten i ów ze znanych i cenionych tam jeszcze pracuje - nb "pana Kuby" wśród znanych i cenionych już od dawna nie było, jego śliski i przecukrzony głosik zdradzał zbyt wiele z charakteru, by być dla mnie strawnym, taki radiowy Gowin - no i proszę, wykrakałem

Pominął Pan wykończenie teatrów. To pomiędzy stadniną było a TK. Teatr we Wrocławiu nie podniósł się Teatr Stary w Krakowie usiłuje działać. Działo się to przy wsparciu "Ministra od Kultury", lansującego się z Księciem od zbiorów.

ta trzecia sciezka o ktorej mowi Redaktor, zostala juz otworzona; pan Kuba Strzyczkowski probuje reanimacji. Pan Strzyczkowski to tez kawal historii Trojki ale, naturalnie, bedzie musial podporzadkowac sie szefom, mimo tego o czym zapewnia. Zobaczymy. Tym wiekszy zal iz slucham Trojki od jej powstania, od czasow Popoludnia z Mlodoscia poprzez Rozglosnie Harcerska...

Przestałem słuchać Trójki i oglądać TVP od razu po wygranych przez PiS wyborach w 2015. W ten sposób zwolniłem pracujących tam dziennikarzy z odpowiedzialności za moją osobę. Inaczej mówiąc pozostawiłem im swobodę w podejmowaniu decyzji. Pana Manna serdecznie pozdrawiam.

Otóż pan matematyk przestał słuchać pana Manna ponieważ PiS doszedł do władzy. Ja akurat zwykłem słuchać pana Manna w niedzielne poranki w drodze do szpitala w Gdańsku gdzie od dwóch lat leży w stanie ograniczonej świadomości mój brat. Wojciech Mann razem z Michałem Owczarkiem ( jednym z dwóch Michałów Owczarków w Trójce ) robili niezłe show w ramach audycji wewnątrz innej audycji pt "Ze szpulowca bigbitowca." Obaj panowie nadawali audycji bardzo zabawny charakter ale tempo nakręcał - moim zdaniem - Michał Owczarek. Nie zauważyłem aby władza PiS miała jakikolwiek wpływ na charakter audycji. Żaden z panów nie robił wrażenia wylęknionego. Wręcz przeciwnie - obaj dobrze się bawili.

@plainduncan: to, że Pan nie zauważył zmiany charakteru audycji świadczy o profesjonalizmie redaktorów. Ale nie ma Pan pojęcia, jaka atmosfera panowała na korytarzach trójki, jakie były rozmowy, jakie nieprzyjemności. Proponuję użyć empatii i zastanowić się, czy jest coś niezwykłego w tym, że się odchodzi z pracy, w której się nie może już wytrzymać.

Weźmy sobie na ten przykład pana Marka Niedźwieckiego. Człowiek przyszedł do "Trójki" w roku 1982 gdy mieliśmy w kraju stan wojenny. I jakoś się w tym stanie wojennym odnalazł a nawet wszedł z miejsca na wysokie obroty jako, że wkrótce rozkręcił Listę Przebojów Programu Trzeciego. Niektórzy twierdzą, że tacy jak redaktor Niedzwiecki pomagali - zapewne bezwiednie - władzom PRL odciągać młodzież od polityki w kierunku beztroskiej zabawy.

1234

Logika, chociaż przykro pisać, mnie nie zawiodła. PiS pogrzebał i radio, i telewizję publiczną. Szanowny Pan słuchał dalej i czerpał przyjemność, ale mnie nie było do śmiechu. Coż, każdy rozumie, jak umie :) Pozdrawiam serdecznie.

Sądzę, że rasowy dziennikarz sobie nieźle poradzi nawet w trudnych warunkach ( patrz wyżej ). Czy Shakespeare'a musimy przekreślać tylko dlatego, że żył w podłych czasach i często podłym ludziom musiał służyć ?

To może Szanowny Pan mi wyjaśni, dlaczego media publiczne (czytaj: za które płacę) zmuszają rasowego dziennikarza do radzenia sobie w trudnych warunkach? Przykład z Shakespearem nietrafiony, bo przecież pana redaktora Manna nie przekreśliłem. A nawet nieba bym mu przychylił :) Pozdrawiam.

I własciwie mozna bylo tak zaczac i skonczyc: "piętrzącą się nad Trójką piramida rządząca Polską" ma zniknac, bo bez tego mozemy sie pozegnac nie tylko z polska kultura, ale i wszelkimi przejawami konstruktywnej, niezaleznej mysli. Ale wspomnienia Wojtka Manna, mojego rówiesnika - przednie. Jakbym cofnela sie w czasie i znow miala 30 lat...

Polska

Problem polega na tym, że dla was koń cenniejszy od człowieka. Dlatego ludzi, którzy się o bliźniego troszczą najlepiej wsadzić do więzienia. Dzięki Bogu Prezydent Duda zrobił wam wbrew i ułaskawił Jana Śpiewaka.

Oczekiwać, że w stadninie koni na pierwszym miejscu będzie troska o zwierzęta, to rzeczywiście jest problem :) Cóż, PiS żyje takimi problemami :) Pozdrawiam Szanownego Pana.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]