Reklama

Inny Śląsk

Inny Śląsk

08.08.2004
Czyta się kilka minut
Górny Śląsk to nie tylko industrialny pejzaż metropolii katowickiej i zdegradowane ekologicznie tereny poprzemysłowe. Dość powiedzieć, że 30 proc. powierzchni województwa śląskiego stanowią chronione parki krajobrazowe. Taka różnorodność nie ma odpowiednika w Polsce. Szczęśliwie także w Europie zapanowała ostatnio moda na myślenie w kategoriach regionalistycznych. To szansa także dla Śląska - mówi w miesięczniku ŚLĄSK (7) Andrzej Grzybowski, przewodniczący zarządu Fundacji Przestrzeni Górnego Śląska.
Z

Zmiany dotyczące krajobrazu przemysłowej części Śląska są nieodwracalne. Epoka węgla, żelaza i stali odchodzi w przeszłość - efektem jest coraz więcej nieczynnych już kopalń, koksowni i hut. Śląską specyfiką jest jednak powiązanie tych zakładów z bogatą tkanką urbanistyczną - tak koloniami robotniczymi z początku XX wieku, jak blokowiskami z okresu PRL.

Blokowiska, choć zdają się być wygodniejsze do mieszkania jako ogrzewane kaloryferami, z łazienkami itp., są zwykle koszmarami pod względem architektonicznym i krajobrazowym. Z kolei stare osiedla robotnicze są wprawdzie elementem tradycji i zbiorowej tożsamości, ale cywilizacyjnie pozostają daleko w tyle od współczesnych standardów: trudno je ogrzać, porządnie skanalizować itd. Dlatego ich lokatorzy, jeśli tylko mogą, wyprowadzają się z tych osiedli - zostają tam najczęściej ludzie starzy, których nie stać na...

3060

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]