Inne rozkosze

Biorąc pod uwagę, jak wiele gorących uczuć znalazło się w najnowszym wydaniu „Tygodnika”, należałoby ogłosić definitywny koniec najciemniejszej i najchłodniejszej pory roku.
Czyta się kilka minut
Monika Ochędowska // Fot. Grażyna Makara
Monika Ochędowska // Fot. Grażyna Makara

Czy zima sprzyja miłości? W średniowiecznej kulturze, jak pisze Magdalena Łanuszka, miesiącem zakochanych był maj, zaś czasem postrzeganym jako idealny do romansów – wiosna, i to raczej późna. Biorąc pod uwagę, jak wiele gorących uczuć znalazło się w wydaniu, które właśnie trzymają Państwo w rękach, należałoby ogłosić definitywny koniec najciemniejszej i najchłodniejszej pory roku. 

Pory roku pozbawionej też wielu dawnych uciech i atrakcji, bo „mroźny” od wielu lat nie znaczy już przecież „śnieżny”. Co zresztą sprawia, że niektóre nasze namiętności, na przykład słabość do narciarstwa biegowego, zmuszeni jesteśmy sukcesywnie wygaszać, chyba że stać nas na ferie w Japonii. Jak donosi Bartek Dobroch, nasz ekspert od niskich temperatur i wysokich gór, w południowej części wyspy Hokkaido, dokładnie w miasteczku Obihiro, spadło właśnie 129 cm śniegu, a tamtejsze prognozy przewidują kolejne śnieżyce i utrzymujące się zimno. Za daleko? Podobno całkiem biało jest jeszcze w Norwegii i Finlandii. 

Stuprocentową pewność nietopniejącego nigdy śniegu, dostępnego dla wszystkich i o każdej porze, zapewniają już chyba wyłącznie lektury, na przykład „Opowieści z Narnii” C.S. Lewisa. W ekranizacji tego klasycznego cyklu powieści fantasy jedną ze swoich najważniejszych ról zagrała bohaterka tego numeru, Tilda Swinton. Filmowe oblicze chłodu, jak udowadnia Anita Piotrowska, rzadko bywało tak ponętne, jak w tym właśnie wcieleniu Białej Czarownicy, które podarowała nam brytyjska aktorka. Dlatego niezmiernie ucieszyła nas nagroda, którą Swinton odbierze na otwarciu tegorocznego Berlinale. Mamy tu do czynienia ze zjawiskiem przekraczającym granice aktorstwa, płci i społecznej przynależności. 

A właśnie, skoro mowa o płci – czy zastanawiali się Państwo może, skąd się właściwie wzięła? Łukasz Kwiatek na stronach naukowych relacjonuje, jak z grubsza scenariusz jej narodzin wyglądał. Nie podejmuję się streszczać, odsyłam do tekstu, zdradzę tylko, jakie zdanie szczególnie utkwiło mi w pamięci. Otóż ponoć „utrzymywanie płci jest kosztownym zjawiskiem”. O tym, jakich dokładnie inwestycji wymaga dzisiaj, przeczytają Państwo z kolei w reportażu Marcina Wójcika w dziale Wiara. Gorąco polecam.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 7/2025