Do 4,1 proc. wzrosła w czerwcu tzw. inflacja bazowa (liczona bez uwzględnienia najbardziej chwiejnych cen żywności i energii) – podał Narodowy Bank Polski. W porównaniu z majem oznacza to skok o 0,3 punktu procentowego. Równie szybkiego wzrostu cen nie odnotowano w Polsce od grudnia 2001 r. Zapewnienia NBP o chwilowym skoku cen na początku roku nie znalazły więc pokrycia w rzeczywistości. Inflacja nie odpuszcza Polsce, podobnie jak epidemia COVID-19.
Tempo wzrostu cen zaskoczyło ekonomistów także ze względu na wiosenny lockdown, który na wielu branżach wymusił radykalne cięcie marż albo wręcz sprzedaż produktów i usług po kosztach. Wysoka inflacja bazowa może więc świadczyć o mocnym odbiciu polskiej gospodarki po zdjęciu epidemicznych obostrzeń. Przy rekordowo niskich stopach procentowych oznacza to jednak, że portfele większości polskich gospodarstw domowych stają się coraz chudsze. ©℗
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.



















