Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Historii nie da się wyrzucić przez okno

Historii nie da się wyrzucić przez okno

17.04.2012
Czyta się kilka minut
Pomiędzy historią a polityką zachodzi więź niezwykle silna. Politycy sięgają po historię, by szukać w niej argumentów – nawet wówczas niestety, gdy ostatecznie prowadzi to do potężnych konfliktów.
Z

Z drugiej strony, to polityka zapisuje karty historii – jej lepsze wzajemne zrozumienie to jeden z podstawowych warunków stworzenia dobrosąsiedzkich relacji w zjednoczonej Europie.

Samuel Huntington pisał o zderzeniu cywilizacji. Można je rozumieć jedynie w kategoriach historycznych. Czy naprawdę historia niczego nas dotąd nie nauczyła? Choć mamy pozytywny przykład ustabilizowanych relacji między Francją a Niemcami – udało się także znaleźć wyjście dla sporu między Włochami a Austrią – wiele spraw pozostaje jeszcze nierozwiązanych, także tych wynikłych z upadku żelaznej kurtyny: wówczas to pojawiły się na nowo tradycyjne konflikty, które nie służą wspólnej przyszłości Europy. Bałkany, na przykład, wprost kipią historią – Winston Churchill mawiał, że Bałkany mają w sobie więcej historii, niż potrafią unieść. Osobiście mam poczucie, że Bałkany wciąż borykają się z problemami XIX wieku, z którymi udało nam się już dojść do ładu w innych częściach Europy. To niekończąca się opowieść – ale musimy z nią żyć.

Jak radzić sobie z historią? Na jeden z czterech możliwych sposobów: można robić z niej użytek, zapomnieć o niej, walczyć z nią albo ją zmieniać. Ale trzeba z nią żyć. Tym samym, trzeba ją też poznawać. Można krytykować sposoby jej wykorzystywania w polityce, ale nie sposób lekceważyć doniosłej roli, jaką pełni dziś edukacja historyczna. Nie da się wyrzucić historii przez okno. Historia od czasu do czasu oddaje pięknym za nadobne. W tym sensie nie miał racji Francis Fukuyama, wieszcząc „koniec historii”. Zwrócił nam jednak uwagę, byśmy uważali, bo historia od czasu do czasu potrafi kontratakować. Tym, czego nam dzisiaj potrzeba, jest empatia i zdolność wzajemnego rozumienia. 

TŁUM. MB

ERHARD BUSEK jest byłym przewodniczącym Austriackiej Partii Ludowej i wicekanclerzem Austrii w latach 1991–1995. W latach 2002–2008 był specjalnym koordynatorem Paktu Stabilności dla Europy Południowo-Wschodniej.

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]