"Felix Mendelssohn-Bartholdy * Antonín Dvořák"

To kolejna z ponad trzydziestu płyt, jakie ma na swoim koncie Olga Pasiecznik. Na początek powiedzmy zupełnie szczerze, że repertuar na niej zawarty nie jest ani wyjątkowo trudny, ani też specyficznie zestawiony czy unikatowy. Co zatem jest takiego w tej propozycji, że nie można o niej nie wspomnieć? Że trzeba gorąco polecić?.
Czyta się kilka minut
 /
/

Po pierwsze: mistrzowskie wykonanie, które sprawia, że nawet tak maleńkie i króciutkie obrazki muzyczne budują jeden po drugim spójną wypowiedź; są snującą się powoli opowieścią.

Po drugie: słyszymy, jak dokonuje się na tej płycie cudowne równouprawnienie fortepianu (akompaniamentu) względem głosu (solisty). Fortepian nie ogranicza się do towarzyszenia. Natalia Pasiecznik opowiada własną historię - czasem unisono, ale czasem też w dwugłosie; nie pozwala, by jej instrument schodził na plan dalszy.

Po trzecie, dla mnie najważniejsze: słuchając Mendelssohna i Dvořáka słyszymy tak naprawdę “coś" poza muzyką i niejako nad dźwiękiem - radość. Po prostu radość wspólnego przebywania i wspólnego tworzenia. Dostrzegamy wartość porozumienia, i to nie ograniczonego tylko (aż!) do muzyki - być może jest to porozumienie, jakie łączyć może tylko siostrzane dusze...

Po czwarte wreszcie: Olga Pasiecznik jest właścicielką jednego z najpiękniejszych sopranów naszych czasów. I również na tej płycie urzeka nas lekkością, nastrojowością i kolorytem jego barwy.

Moja uwaga szczególnie skupiła się na “Pieśniach biblijnych" op. 99 Antonína Dvořáka. Mamy tu bowiem do czynienia nie tyle z tekstem, co ze Słowem - wyśpiewywanym z ogromną ekspresją, niepokojem, ale jednocześnie z pokorą, która zniewala i zachwyca. Nie sposób też nie podkreślić wyjątkowej, aczkolwiek nie tak często spotykanej w śpiewie klasycznym precyzji słowa w wokalistyce Olgi Pasiecznik. Można mówić nawet o kulturze słowa śpiewanego - aż szkoda, że wydawca nie dał szansy słuchaczom w pełni się tym rozkoszować i nie umieścił w książeczce tekstów pieśni.

Na koniec jeszcze bezapelacyjna “perełka" tej płyty - czyli “Neue Liebe" Felixa Mendelssohna-Bartholdy do słów Heinego. Dwie minuty bezgranicznego szczęścia.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 47/2004