Anna Szałapak: "Serca na rowerach. Piosenki do wierszy Ewy Lipskiej"

Niektórzy lubią poezję / niektórzy, czyli nie wszyscy / nawet nie większość wszystkich, ale mniejszość/ lubią poezję... (Wisława Szymborska). Propozycja Anny Szałapak to szczególny rodzaj poezji - poezja śpiewana. Bardzo trudny gatunek, bo z jednej strony uznający prymat słowa nad muzyką, z drugiej ubierający słowa w dźwięki i umieszczający je w muzycznej przestrzeni. W przestrzeni, która może (powinna) dopełniać słowo - naszkicowany obraz wypełniać kolorem. W przestrzeni, która nie może (nie powinna) zatracić swej muzycznej jakości i podporządkować się całkowicie słowu.
Czyta się kilka minut
 /
/

Jedenaście wierszy - jedenaście piosenek, zarejestrowanych w Studiu Koncertowym Polskiego Radia im. Witolda Lutosławskiego w Warszawie w trakcie koncertu w dniu św. Walentego 2003 (!). Muzyka głównie autorstwa Andrzeja Zaryckiego, choć swą obecność na płycie zaznaczyli też Seweryn Krajewski (“Jeszcze przez chwilę być szczęściarzem") i Andrzej Sikorowski (tytułowe “Serca na rowerach" i “Coś zmienić w życiu chciałabym"). Akompaniament to gitara (Michał Nagy) i fortepian (Konrad Mastyło). Wydawałoby się, że nazbyt skromnie, ale nic bardziej mylnego. Cała trójka dobrze się wyczuwa - wspólnie narasta, trwa i zacicha wspólnie. Szczególnie, gdy głos Anny Szałapak przechodzi w szept i gdy ona się w ten szept chowa...

Na płycie odnajdujemy notę, że to piosenki “o życiu, o przemijaniu, o miłości". Ja dodam, że mówią też o nie-przemijaniu. Cała płyta jest kolejnym dowodem, że w świecie muzyki są postaci, których nazwiska stają się rozpoznawalnymi jakościami--wartościami. Anna Szałapak jest taką postacią. “To nic, że coś minęło...", jak śpiewa w jednej ze swych piosenek, bo dodaje zaraz: “my żyjemy jeszcze" i udowadnia, że jest klasykiem gatunku. Ciepło, spokój, kontemplacja, czasem wycofanie, czasem niepoprawny optymizm - to wszystko charakteryzuje jej śpiew. Cechy, których nie wypracujesz, nie nauczysz się - musisz przeżyć. Przemówią same.

“Niektórzy lubią poezję" - ja lubię.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Jerzy Skakun dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 29/2004