Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Fakty, a nie złudzenia

Fakty, a nie złudzenia

23.06.2015
Czyta się kilka minut
Polska polityka zagraniczna musi spełniać dwa warunki konieczne. Po pierwsze, strategiczne myślenie. Trzeba przezwyciężyć zagubienie i niepewność, jak się odnaleźć w nowej rzeczywistości.
VIII Konferencja Krakowska – Świat współpracy – Świat konfrontacji
VIII Konferencja Krakowska – Świat współpracy – Świat konfrontacji Fot. Kamila Zarembska
P

Po drugie, musi istnieć zgoda co do priorytetów polityki zagranicznej. Opozycja ma święte prawo do sprzeciwu, jednak instytucje państwa mają mówić jednym głosem. Poza warunkami koniecznymi mamy też jedną powinność: musimy być bardziej aktywni na arenie międzynarodowej. Najważniejszym zadaniem stojącym przed polską polityką zagraniczną jest budowanie środowiska przynależności, w którym zagwarantowane będą bezpieczeństwo i możliwość rozwoju.

W dzisiejszym świecie sieciowych powiązań pojęcie otoczenia wykracza poza proste geograficzne sąsiedztwo. Stoimy dziś przed wyzwaniem stworzenia takiego otoczenia, które będzie wspierać nasze zasoby w grze geopolitycznej, czyli wzmocni nasz potencjał demograficzny (rozumiany jako wielkość i jakość zasobów ludzkich), zwiększy siłę polityczną, gospodarczą i wizerunkową, a także przyczyni się do wzrostu naszego bezpieczeństwa militarnego. Poza sukcesem możliwe są też dwa negatywne scenariusze wydarzeń. Wedle jednego, jeśli nie uda nam się zbudować środowiska przynależności, pogrążymy się w izolacji i geopolitycznej próżni. W scenariuszu subordynacji zaś będziemy stwarzać pozory rozwoju zasobów własnych, a tak naprawdę stworzymy tylko imitację rozwoju. Jaki jest więc klucz do sukcesu i droga, by uniknąć i widma próżni, i imitacji? Największym polskim atutem jest potencjał modernizacyjny wykorzystywany według wzorca, który udało nam się stworzyć. Największą bolączką z kolei fakt, że sami zdajemy się tego potencjału nie dostrzegać i nie doceniać. Ponadto musimy unikać rytualizacji polityki zagranicznej, bo to prowadzi do przekształcenia jej w banał. Za przykład niech posłuży to, jak Grupa Wyszehradzka straciła na znaczeniu. Konieczna jest realna readaptacja NATO w warunkach nowych zagrożeń. Szczyt Sojuszu w Warszawie w przyszłym roku będzie musiał wytyczyć nowe zadania. Potrzebujemy powrotu do realistycznego myślenia o polityce międzynarodowej. Twarde fakty powinny wziąć górę nad iluzjami i myśleniem życzeniowym. ©

Prof. KRZYSZTOF SZCZERSKI jest wykładowcą UJ, posłem na Sejm RP.

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]