Reklama

Ewangelia według Katona

Ewangelia według Katona

14.10.2008
Czyta się kilka minut
Wtedy wszyscy uczniowie opuścili Go i uciekli... A Piotr szedł za Nim z daleka, aż do pałacu najwyższego kapłana. Wszedł tam na dziedziniec i usiadł między służbą, aby widzieć, jaki będzie wynik. Mt 26, 56,58
N

Najprościej byłoby, gdyby wtedy uciekł razem z resztą uczniów, tłumacząc, że pewnych procesów już się nie cofnie, a w samotnych zmaganiach z instytucjonalną farsą, on - prosty rybak z Galilei - nie ma szans. Pozostał jednak, bo chciał być jak najbliżej Mistrza. Być może chodziło mu o zwyczajny znak solidarności. Zapewne myślał też, że gdy śledzi całość wydarzeń, ma jeszcze na nie jakiś wpływ i będzie przynajmniej znał końcowy wynik.

Czy można go oskarżać, że nie przedstawił swych personaliów sługom grzejącym się na dziedzińcu dworu Kajfasza? Gdybyśmy uznali winę Szymona Piotra, wtedy trzeba by w polskich warunkach uznać winnymi tych wszystkich, którzy w stanie wojennym ukrywali się pod fałszywymi nazwiskami. Szymon Piotr przyjąłby bardzo ryzykowną strategię działania, gdyby w tamtą noc na dziedzińcu, wobec tłumu żądnego sensacji, składał deklarację...

2348

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]