Ekumeniczne laboratorium pokoju w Gnieźnie. Co wynieśliśmy ze Zjazdu?

Przesłanie Zjazdu Gnieźnieńskiego może pozostać jedynie symbolicznym wyrzutem sumienia. Ale może też stać się impulsem do zmiany. Pokój jest osobistą decyzją każdego z nas. Dlatego zawsze jest dostępny.
Czyta się kilka minut
Patriarcha ekumeniczny Bartłomiej podczas apelu o pokój na świecie w siedzibie UKSW w Warszawie. 29 marca 2022 r. // Fot. Radek Pietruszka / PAP
Patriarcha ekumeniczny Bartłomiej podczas apelu o pokój na świecie w siedzibie UKSW w Warszawie. 29 marca 2022 r. // Fot. Radek Pietruszka / PAP

Na cztery dni Gniezno stało się laboratorium pokoju – miejscem doświadczeń, analiz i inicjowania procesów. Szukania pokojowych inspiracji w religijnych tradycjach, czego uczyły zakonnica, rabinka i muzułmanka

Modlitwa, świadectwa, obecność wykluczonych

Modlitwy o pokój, prowadzonej przez greckokatolickich i prawosławnych duchownych. Ekumenicznego błogosławieństwa, o które prymas Polski prosił duchownych innych Kościołów. Świadectwa bp. Khairallaha z Libanu o tym, jak przebaczył mordercom swoich rodziców, i łez tłumaczki, przekładającej jego słowa. 

Obecności tych, którzy skandalicznie długo byli w Kościele i społeczeństwie wykluczani i krzywdzeni – osób nieheteronormatywnych i ofiar przemocy seksualnej ze strony duchownych. Głosu migrantów, osób doświadczających wojny w Ukrainie czy Palestynie. Warsztatów dających konkretne narzędzia do przeciwstawiania się polaryzacji, ideologiom, podziałom i przemocy.

Z Gniezna w drogę z posłaniem pokoju

„Doświadczenie jedności wzmacnia misję pokoju” – napisał w przesłaniu do uczestników ekumeniczny patriarcha Konstantynopola Bartłomiej. XII Zjazd Gnieźnieński, pod hasłem „Odwaga pokoju. Chrześcijanie razem dla przyszłości Europy”, był okazją do weryfikacji tych słów. A opracowane metodą synodalną końcowe „Posłanie na rzecz trwałego pokoju” było nie tylko syntezą prac, ale przede wszystkim mocnym apelem o dialog i pojednanie w obliczu kryzysu: społecznego, politycznego, ekologicznego.

Pokój jest osobistą decyzją – przypomniano. Dlatego jest zawsze dostępny.

Podobne inicjatywy bywają ulotne – pełne głębokich symboli i pięknych deklaracji, które nie zawsze przekładają się na codzienność rodzin, parafii, społeczności. Przesłanie Gnieźnieńskiego Zjazdu może pozostać jedynie symbolicznym wyrzutem sumienia albo stać się impulsem do zmiany. 

Dlatego o spotkaniu w Gnieźnie mówiono jako o przystanku w drodze – do nabrania sił, by wędrówkę kontynuować, do zapraszania do niej innych, do umacniania pokoju w sobie. By rezonował na instytucje, systemy i rzeczywistość, którym „odwagi pokoju” wciąż brakuje. 

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 38/2025

W druku ukazał się pod tytułem: Gniezno – laboratorium pokoju