Na cztery dni Gniezno stało się laboratorium pokoju – miejscem doświadczeń, analiz i inicjowania procesów. Szukania pokojowych inspiracji w religijnych tradycjach, czego uczyły zakonnica, rabinka i muzułmanka.
Modlitwa, świadectwa, obecność wykluczonych
Modlitwy o pokój, prowadzonej przez greckokatolickich i prawosławnych duchownych. Ekumenicznego błogosławieństwa, o które prymas Polski prosił duchownych innych Kościołów. Świadectwa bp. Khairallaha z Libanu o tym, jak przebaczył mordercom swoich rodziców, i łez tłumaczki, przekładającej jego słowa.
Obecności tych, którzy skandalicznie długo byli w Kościele i społeczeństwie wykluczani i krzywdzeni – osób nieheteronormatywnych i ofiar przemocy seksualnej ze strony duchownych. Głosu migrantów, osób doświadczających wojny w Ukrainie czy Palestynie. Warsztatów dających konkretne narzędzia do przeciwstawiania się polaryzacji, ideologiom, podziałom i przemocy.
Z Gniezna w drogę z posłaniem pokoju
„Doświadczenie jedności wzmacnia misję pokoju” – napisał w przesłaniu do uczestników ekumeniczny patriarcha Konstantynopola Bartłomiej. XII Zjazd Gnieźnieński, pod hasłem „Odwaga pokoju. Chrześcijanie razem dla przyszłości Europy”, był okazją do weryfikacji tych słów. A opracowane metodą synodalną końcowe „Posłanie na rzecz trwałego pokoju” było nie tylko syntezą prac, ale przede wszystkim mocnym apelem o dialog i pojednanie w obliczu kryzysu: społecznego, politycznego, ekologicznego.
Pokój jest osobistą decyzją – przypomniano. Dlatego jest zawsze dostępny.
Podobne inicjatywy bywają ulotne – pełne głębokich symboli i pięknych deklaracji, które nie zawsze przekładają się na codzienność rodzin, parafii, społeczności. Przesłanie Gnieźnieńskiego Zjazdu może pozostać jedynie symbolicznym wyrzutem sumienia albo stać się impulsem do zmiany.
Dlatego o spotkaniu w Gnieźnie mówiono jako o przystanku w drodze – do nabrania sił, by wędrówkę kontynuować, do zapraszania do niej innych, do umacniania pokoju w sobie. By rezonował na instytucje, systemy i rzeczywistość, którym „odwagi pokoju” wciąż brakuje.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















