Większość z nich to tzw. wody pozaklasowe, a więc nieodpowiadające żadnym normom. Koordynator akcji Łukasz Supergan mówi o tym w kontekście problemu niewielkich zasobów wodnych, jakimi dysponujemy. - Polska jest jednym z najuboższych w wodę krajów Europy, w przeliczeniu na głowę mieszkańca. Już teraz zaczynamy obserwować jej deficyt - przekonuje.
Punktem wyjścia przedsięwzięcia ekologów był raport, który wskazuje kilka wielkich zakładów przemysłowych oraz miasto Warszawę jako głównych "trucicieli Wisły". Pochodzące z tych miejsc próbki ścieków przeanalizowało laboratorium w Exeter w Wielkiej Brytanii. Badania wykazały, że największa rzeka kraju oraz jej dopływy są w wielu miejscach skażone niebezpiecznymi substancjami (m.in. metalami ciężkimi, pestycydami i toksycznymi chemikaliami).
Greenpeace przypomina, że Polska zobowiązała się do przestrzegania unijnej dyrektywy (Ramowej Dyrektywy Wodnej z 2000 r.), w której przed państwami członkowskimi postawiono szereg wymagań mających do roku 2015 doprowadzić europejskie rzeki do dobrego stanu ekologicznego (tj. II klasy czystości w pięciostopniowej skali). Jeśli Polska chce dotrzymać zobowiązania, konieczne są natychmiastowe zmiany w prawodawstwie, a także eliminacja lub ograniczenia emisji najbardziej toksycznych substancji wytwarzanych przez przemysł.
Żeby nagłośnić kampanię, ekolodzy wyruszyli w sześciotygodniowy rejs tratwą po Wiśle. Po drodze, w dziesięciu miastach położonych nad jej brzegami, będą prezentować film i wystawę zdjęć, organizować punkty informacyjne oraz zbierać podpisy pod petycją do premiera, w której domagają się podjęcia odpowiednich kroków, by przywrócić czystość polskim rzekom. Wyprawa, która w zamierzeniu Łukasza Supergana ma być "symbolicznym odzyskiwaniem Wisły", jeśli wszystko dobrze pójdzie, zakończy się w Gdańsku.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.
















