Działania PAH na świecie

Czyta się kilka minut

UKRAINA: domy obok domów

„Mój dom całkowicie zniszczono. ­Podczas pierwszego ostrzału, 25 marca o ósmej wieczorem. Schroniłam się na dole, ale od razu usłyszałam sąsiadów. Krzyczeli, żebym uciekała z piwnicy, bo już cały dom się pali. Następnego dnia wyjechałam ze wsi”.

To opowieść Nadii Demanienko, z którą pracownicy PAH rozmawiali w Buzowej, wsi w obwodzie kijowskim, gdzie już w kwietniu, zaraz po wyzwoleniu, rozpoczęto prace naprawcze. PAH buduje tu domy modułowe z kuchnią i łazienką, z ogrzewaniem i dostępem do wody. ­Stawia się je na działkach mieszkańców, tuż obok ich domów, zniszczonych w czasie walk. Nadia Demanienko obawia się zimy. Ale mówi też: „Jakoś to będzie”. Otuchy dodaje jej tymczasowy dom.

POLSKA: wsparcie i nauka

Lena i inne dziewczynki mówią jednym głosem: dobrze jest mieć swoje
miejsce. Miejsce, w którym można się bawić, zapomnieć o trudnych chwilach, być z innymi.

W ramach programu realizowanego w Świdnicy dzieci uczęszczają na zajęcia z tańca, wspólnie gotują, biorą udział w warsztatach z psychologiem. Organizacji, które od PAH otrzymują środki na pomoc psychospołeczną dla najmłodszych, jest w całej Polsce kilkadziesiąt. Wszystkie aktywności są realizowane w ramach programu Pajacyk, który od 2021 r. został rozszerzony o wsparcie psychologiczne dla dzieci i młodzieży.

Jak to działa? „Tu jest fajnie, bo mogę się czegoś nauczyć i to później robić” – odpowiada wprost Lena.

JEMEN: czyściej i zdrowiej

Oto Muhammad Khaled z jedną ze swoich córek, mieszkańcy Adenu. Podczas jemeńskiej wojny domowej w tym portowym mieście schroniło się wielu uchodźców. Zaczęło brakować mieszkań. Czasem z jednego lokalu korzysta kilka rodzin – a to znacznie przekracza wydolność miejskiej infrastruktury sanitarnej.

„Co chwilę z rodziny ktoś choruje przez te ścieki: dzieci gorączkują, córka przechodziła malarię, jest zagrożenie cholerą – skarży się Muhammad. – Bardzo się boję o rodzinę”.

PAH, dzięki wsparciu polskiego MSZ, wymieniła całą infrastrukturę sanitarną w adeńskiej dzielnicy Takaniya. Dzięki temu nieczystości nie trafiają już na ulicę.

LIBAN: niepoprawna feministka

Na przedmieściach Bejrutu mieszka Nadine. Jest w ostatniej klasie szkoły, wkrótce będzie szła na studia. Wychowuje ją babcia, dumna z wnuczki, że ta chce kontynuować swoją edukację. Ona sama wychowała siedmioro dzieci.

Nadine nazywa siebie „niepoprawną feministką”. Uważa, że dziewczęta nie powinny przerywać edukacji. Mówi, że wiele jej koleżanek nie skończy szkoły lub nie pójdzie na uczelnię, bo wyjdzie za mąż. A ona nie chce porzucać swoich marzeń z takiego powodu.

W centrum szkoleniowym współ­finansowanym przez PAH zdobywa nowe umiejętności. „Na początku się denerwowałam, ale na miejscu okazało się, że nie było czym – mówi Nadine. – ­Zaczęłam myśleć o studiach na kierunku biomedycznym. Mam marzenia, mogę osiągnąć wiele”.

Polska Akcja Humanitarna działa nieprzerwanie od 30 lat tylko dzięki pomocy finansowej darczyńców – firm, instytucji i ludzi takich jak TY!

Wejdź na stronę pah.org.pl i pomóż

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Jerzy Skakun dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 51-52/2022

Artykuł pochodzi z dodatku PAH. We wspólnym świecie