Reklama

Dotyk życia

Dotyk życia

10.02.2009
Czyta się kilka minut
Głosków, Rembertów, Kawęczyn. Nie są to tylko nazwy podwarszawskich miejscowości, w których znajdują się domy leczące narkomanów i schroniska dla chorych na AIDS. Kilkanaście lat temu nazwy te kojarzyły się z nietolerancją, ostracyzmem i dyskryminacją współczesnych trędowatych - ludzi dotkniętych wirusem HIV. Dziś niewielu już pamięta, a może nawet nie chce pamiętać, że założyciel tych ośrodków Marek Kotański był częstym przedmiotem drwin, pomówień, a nawet przemocy fizycznej. W społeczeństwie zawsze są tacy, którzy dobrze się mają i przeszkadza im obecność tych, którzy mają się źle: chorych, starych, niepełnosprawnych, żebraków, bezdomnych, słabych i nieprzystosowanych do życia.
T

Tamte odległe wydarzenia przychodzą mi na myśl, gdy czytam o znaku uzdrowienia trędowatego. W interpretacji cudów Jezusa pojęcie znak odgrywa kluczową rolę. Znak wybiega daleko poza interpretację historyczną wydarzenia. Wskazuje na rzeczywistość ponadczasową i przekraczającą bariery interpretacyjne, wyznaczone przez kulturę danego okresu. Zmieniają się przecież czasy, prawa, systemy społeczne i polityczne, ale tendencja do izolowania się od tych, którzy źle się mają, często pozostaje. Marginalizacja cierpiących na nieuleczalne choroby i lęk przed ich obecnością w społeczeństwie manifestują się w wyrafinowanych formach działania służących za kamuflaż. Kamuflażem jest izolacja. Nie ma problemu trądu, gdy trędowatych nie ma wokół nas. Nie ma problemu AIDS, gdy nie widzi się chorych na trąd XXI wieku.

Znak uzdrowienia trędowatego uświadamia najpierw, że dotknięci...

2525

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]