Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Wydanie specjalne "Polska Żydowska"

Dla letnich katolików

Dla letnich katolików

18.04.2004
Czyta się kilka minut
Nie widziałem “Pasji", a sądy opieram na tym, co na jej temat przeczytałem w prasie, także w “TP". Czym ten film może być dla wierzących, przekonał mnie głos z sali po debacie publikowanej w “TP" nr 11/04: “Doświadczyłem ogromnego katharsis, po którym Msza i droga krzyżowa nie będą już dla mnie tym samym". Podobny wstrząs przeżyłem po obejrzeniu przed wieloma laty wystawy rzeźby poświęconej pasji. Gotyckie ukrzyżowania były tak wstrząsające, że nie dziwi mnie powstawanie w tamtym czasie sekt biczowników. Od renesansu starano się zmniejszyć drastyczność wizerunków Chrystusa ukrzyżowanego: zamiast strumieni krwi, pojawiały się tylko krople, twarz jest spokojna, bywa - triumfująca. Chyba chodziło o spokój ducha wiernych, wyznających, że Bóg dał się zakatować za ludzi i popełniane przez nich grzechy. Przecież słowa “krew jego na nas i na dzieci nasze" dotyczą całej ludzkości, a nie tylko potomków ludzi wykrzykujących te słowa podczas sądu Piłata.
K

Kino jest potężnym medium. Mam nadzieję, że wielu “letnich" katolików, którzy jedynie wypełniają liczne w Polsce obrzędy, uświadomią sobie, słuchając w kościołach relacji z męki Chrystusa, czym była ta ofiara. Nie tęsknię za powrotem biczowników, ale okrutna śmierć Boga za ludzi zobowiązuje każdego wiernego do spłacenia choć minimalnej cząstki tego długu swoim życiem. W kościele czuję chłód między wiernymi, każdy z nich jest jakby osobno. Gdy bywam w kościołach Belgii lub Francji, czuję, że wierni tworzą wspólnotę. Nie uważam, by film Gibsona komukolwiek zaszkodził, ale może pomoże nam otworzyć się na siebie?

JERZY PINIŃSKI (Koluszki, woj. łódzkie)

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]