Reklama

Demony utopii

Demony utopii

13.03.2007
Czyta się kilka minut
O problemie, jaki mamy z gmachami i miastami pozostałymi po upadłych systemach totalitarnych, myślę podobnie jak Agnieszka Sabor ("Niechciane dziedzictwo, "TP nr 6). Nie żałuje ona, że z Placu Centralnego w Nowej Hucie zniknął pomnik Lenina, kiedy jednak przez ten plac przechodzi - czuje, że czegoś tam brak. Ja - gdyby nagle coś porwało z Warszawy Pałac Kultury - widziałbym w tym próbę oszukania historii.
Wojciech Fangor, plakat na IV Światowy Festiwal Młodzieży i Studentów w 1953 r.
C

Czyszczenie zbiorowej pamięci, zastępowanie świadectw historii (nazw, symboli, pomników) nowymi symbolami i pomnikami jednym wydaje się zawsze słuszne i chwalebne, lecz u innych budzić może opory - płynące z sentymentu do dawno znanych miejsc, z szacunku dla dzieł architektury i rzeźby, a w końcu z respektu dla prawdy dziejowej. Świadectwa przeszłości, pisze Agnieszka Sabor - "jak stare, zdarza się, że pisane wrogim piórem kroniki - podlegają ochronie". Autorka widzi jednak konieczność opatrywania takich świadectw rzetelnym, pogłębionym komentarzem. Jako dobry przykład komentowania "niechcianego dziedzictwa" wskazuje Centrum Dokumentacji Nazizmu, otwarte w Norymberdze w dawnej Kongresshalle, na terenach, gdzie kiedyś hitleryzm prężył się do podbicia świata. Pokazano tam m.in. - czytamy w artykule - "wstrząsającą wystawę »Faszination und Gewalt« (Fascynacja i siła),...

10737

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]