Darfur

Kilkanaście dni temu usłyszałam, że jest nadzieja na przerwanie ludobójstwa w Sudanie i wysłanie tam Błękitnych Hełmów.
Czyta się kilka minut

Potem cisza. Rozumiem to. Wiem, jaka trudna jest decyzja o interwencji i zorganizowanie jej. Zwłaszcza w kraju, gdzie nie ma ropy, intratnych interesów, gdzie nie wchodzą w grę strategiczne sojusze i dyplomatyczne prestiże - w najbiedniejszej, nikomu niepotrzebnej Afryce. Wiem również, ilu ludzi może tam ginąć każdego kolejnego dnia.

Czekam cierpliwie na następną wiadomość o Darfurze. Może przyjdzie.

Dziwne

Przedterminowe wybory mają być (o ile będą) w połowie kadencji. Dziwne, bo od '89 roku nikt jeszcze nie zgromadził w swoich rękach takiej pełni władzy. Prezydent, rząd, Sejm, Senat, wszelkie resorty siłowe, publiczna telewizja, publiczne radio, Narodowy Bank Polski, Najwyższa Izba Kontroli i można tak jeszcze długo wymieniać. Dziwne.

Jeszcze dziwniejsze jest to, że tym razem nie ma na kogo zwalić winy. Ani na Platformę, ani na lewicę, ani na mityczny układ, ani na nieżyczliwość Unii Europejskiej. Wszystko jakby według starego poradnika dla dzieci i młodzieży pt.: "Zrób to sam". Dziwne...

Porażeni

Zastanawiając się nad osiągnięciami obecnej ekipy, można śmiało wymienić jedno, a mianowicie wzbogacenie języka polskiego poprzez wylansowanie przymiotnika: porażający.

Określenie to padło kiedyś z najwyższych ust, powtórzyły je zaraz usta wysokie i średnie, potem zeszło do ław poselskich (ławą, mości panowie, ławą), a kiedy rozpowszechnili je żurnaliści - opanowało ekrany, łamy i rozmowy.

Przymiotnik "porażający", używany dotąd głównie w medycynie, przeszedł na naszych oczach długą drogę - od zamierzonej grozy do niezamierzonego komizmu.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 36/2007