Człowiek roku: Zuzanna Rudzińska-Bluszcz

Stała się symbolem statusu obywatela i jego praw w obecnym systemie władzy. Sejm dwukrotnie nie powołał jej na rzecznika praw obywatelskich.
Czyta się kilka minut
 / TOMASZ JASTRZĘBOWSKI / REPORTER
/ TOMASZ JASTRZĘBOWSKI / REPORTER

Formalnie zgłosiły ją kluby Koalicji Obywatelskiej i Lewicy, w rzeczywistości była reprezentantką organizacji pozarządowych – zyskała poparcie ponad tysiąca z nich. Od pięciu lat pracuje w Biurze RPO, wcześniej jako adwokatka uczestniczyła w licznych rozprawach dotyczących praw człowieka.

Zajmuje się m.in. szkodliwymi treściami w internecie, a przedstawiając się posłom – którzy na jedno z głosowań kazali jej czekać w parlamentarnym korytarzu – porównywała funkcję rzecznika do Czerwonego Krzyża, który korytarzem humanitarnym dociera do najbardziej potrzebujących: „Do dzieci w kryzysie psychicznym. Do przedsiębiorców pozbawionych bezprawnie rekompensaty. Do zatrzymanych podczas protestu feministek, i pseudokibiców, którzy tak samo bezprawnie zostali pozbawieni prawnika na komisariacie. Do matki bez zasiłku opiekuńczego od trzech miesięcy, bo ZUS się nie wyrabia. Do ojca, który w pandemii nie może spotkać swojego dziecka w opiece naprzemiennej” – wyliczała. Nie dało się jej łatwo zapisać do żadnego obozu: w rozmowie z „Gazetą Wyborczą” wypominała jej, że nie staje konsekwentnie po stronie wszystkich mniejszości, bo nie krytykowała mowy nienawiści niektórych polityków PO albo współtworzyła atmosferę przyzwolenia na chamskie żarty z „moherów”. Dla rządzących były to cechy niewystarczające – pod koniec roku zgłosili swojego kandydata, byłego posła PiS i wiceministra spraw zagranicznych. ©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 1-2/2021