Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Czekam na głos odważnego biskupa w obronie Trybunału

Czekam na głos odważnego biskupa w obronie Trybunału

23.12.2015
Czyta się kilka minut
Z wielu stron wychodzą głosy wzywające Episkopat do opublikowania stanowiska na temat obecnego kryzysu politycznego.
Konrad Sawicki
Z

Z wielu stron wychodzą głosy wzywające Episkopat do opublikowania stanowiska na temat obecnego kryzysu politycznego. Mocnego, i na tyle jasnego, by aktualnie rządzący odczuli, że biskupi nie popierają niszczenia Trybunału Konstytucyjnego. Sam też bym tego oczekiwał. Sprawa nie jest jednak tak prosta, jak by się nam wydawało.

Pomimo jawnej próby demontażu istotnej dla demokracji instytucji, większość wyborców PiS murem stoi za Jarosławem Kaczyńskim, Andrzejem Dudą i Beatą Szydło. Nawet jeśli po cichu przyznają, że styl nie jest najlepszy, to mimo wszystko cel pozostaje na tyle ważny, by przymknąć na to oko. Negatywna (i po części słuszna) ocena poprzednich rządów skutecznie usuwa wyrzuty sumienia.

Tak się składa, że ludzie, którzy myślą w ten sposób są najczęściej katolikami, są również księżmi i są też biskupami. Najprostsza odpowiedź na to, dlaczego nadal nie doczekaliśmy się silnego głosu Kościoła hierarchicznego w obronie państwa prawa i Konstytucji RP jest taka, że większość duchowieństwa zwyczajnie popiera PiS. Jedni z szerokim uśmiechem na twarzy, inni zaś z zaciśniętymi zębami, ale jednak.

Groźba konfliktu w Kościele

Skoro tak, to napisanie komunikatu, który w jakiś sposób uderzałby w nową władzę jest w polskim Episkopacie niewykonalne. Bez wątpienia nie uzyskałby poparcia większości hierarchów. Może trochę łatwiej by było na forum Prezydium lub Rady Stałej Konferencji Episkopatu Polski, ale i w to wątpię.

Oprócz wyżej podanego powodu są jeszcze trzy inne. Przede wszystkim taki głos – nawet jeśli rozważnie napisany i z narracją ponadpartyjną – szybko może zostać przedstawiony (co z tego, że fałszywie) jako wsparcie dla poprzedniej ekipy rządzących. A tego biskupi boją się jak diabeł święconej wody. Druga sprawa dotyczy o. Tadeusza Rydzyka, który pomimo zastrzeżeń wspierał i nadal wspiera nową władzę. Krytyczny komunikat z Episkopatu prawie na pewno zostałby w Toruniu źle odebrany. Groziłoby to otwartym konfliktem w łonie samego Kościoła.

Tu zaś dochodzimy do trzeciej sprawy. Biskupi dobrze wiedzą, że jednym z najważniejszych ich zadań jest troska o jedność, zarówno wspólnoty wierzących, jak i wspólnoty narodowej. Jeśli dostrzegają ryzyko, iż ich ewentualny głos mógłby tylko polskie podziały pogłębić, to na pewno takiego ryzyka nie podejmą.

Akceptujące milczenie

W tym miejscu oczywiście narzuca się pytanie: jaka to troska o jedność, jeżeli milcząco popiera się jedną partię oraz demontowanie elementów państwa prawa w jej wykonaniu. Złośliwi mówią, że to cisza ze strachu przed Jarosławem Kaczyńskim i o. Tadeuszem Rydzykiem. Sądzę, że sprawa jest o wiele bardziej skomplikowana, ale rozumiem ból tych katolików, którzy nie pojmują owego milczenia.

Niektórzy wskazują, że przecież pojawiły się głosy hierarchów dotyczące obecnej sytuacji. Choćby abp. Stanisława Gądeckiego lub kard. Stanisława Dziwisza. Owszem, ale są to wypowiedzi na tyle ogólne, że zarówno zwolennicy jak i przeciwnicy zmian związanych z Trybunałem Konstytucyjnym mogą ich używać jako wsparcia dla swoich racji. Zatem co do istoty problemu, tak naprawdę mamy kościelne milczenie.

Co ciekawe, to nie kto inny jak o. Rydzyk miał odwagę publicznie krytykować nową władzę. Konkretnie za to, że Kancelaria Prezydenta RP kilkukrotnie nie zapewniła dziennikarzom mediów toruńskich możliwości podróżowania z Andrzejem Dudą. „Ja jestem głęboko... nawet nie zniesmaczony, więcej. Co się dzieje?” – pytał na antenie Radia Maryja. W efekcie polecił Telewizji Trwam zerwać współpracę z ludźmi prezydenta.

Odważny jak o. Rydzyk

Paradoksalnie to redemptorysta, który otwarcie wspierał Andrzeja Dudę oraz PiS w wyborach prezydenckich i parlamentarnych ma więcej wolności w krytyce nowych rządów niż Episkopat, który starał się zachować neutralność. Może też więcej odwagi?

Obawę biskupów przed większym podzieleniem Kościoła i obywateli staram się rozumieć. Może niechętnie, ale akceptuję powściągliwość Episkopatu. Natomiast kompletnie nie rozumiem milczenia pojedynczych hierarchów. Czy pośród czterdziestu kilku ordynariuszy, którzy odpowiadają tylko przed papieżem nie znajdzie się dwóch, trzech, którzy by w jakimś wywiadzie dali wyraz swoim obawom? Nie chodzi o potępianie w czambuł PiS-u czy też prezydenta. Ci wygrali wybory i mają pełne prawo rządzić przez całą kadencję. Chodzi o zwrócenie uwagi na próbę zburzenia porządku prawnego opartego na Konstytucji RP.

Czekam zatem na odważnego biskupa, choćby jednego, który odwagi zaczerpnie od o. Rydzyka i powie głośno wprost, że niszczenie Trybunału Konstytucyjnego, a także sposób, w jaki to się odbywa, nie mieści się w chrześcijańskim pojęciu służby ojczyźnie, i że Kościół takim metodom się przeciwstawia.

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Dziennikarz i publicysta, zastępca redaktora naczelnego portalu Aleteia.pl, redaktor kwartalnika „Więź”, współpracownik „Tygodnika Powszechnego”.

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

"Co ciekawe, to nie kto inny jak o. Rydzyk miał odwagę publicznie krytykować nową władzę." Tylko, że z bardzo prozaicznych i egoistycznych powodów.

Episkopat nie potępi. Choćby kard. Dziwisz ostatnio stwierdził, że powinno się rozmawiać nt. tego kryzysu, a nie wychodzić na ulice. Tyle tylko, że jedna ze stron nie chce w ogóle rozmawiać, ale tego ks. kard. już nie zauważył. W Episkopacie nie ma już hierarchy takiego abp Życiński, za to pełno jest radiomaryjnych biskupów jak Dydycz,Mering,Michalik,Głodź. Nawet przywołany Dziwisz z twarzy kościoła łagiewnickiego w ostatnich latach zbliżył się do Torunia.

Z przykrością to muszę stwierdzić. https://www.youtube.com/watch?v=hYpm4Yf33BA

Po pierwsze. Episkopat niech jak najdalej trzyma się od polityki. Po drugie. Niszczenia trybunału nie można przypisać wyłącznie opcji politycznej sprawującej dziś władzę. Trybunał był traktowany instrumentalnie za poprzedniej władzy, a sędziowie trybunału pod płaszczem pełnej niezależności bezkarnie nadużywali przysługujących im przywilejów. Ustanowienie nowych ram prawnych dla Trybunału jest o wiele bardziej złożone niż przedstawiają to osoby związane z KOD i autor artykułu. I na koniec to, co w tym artykule mnie zmroziło na samym początku. Fragment „Z wielu stron wychodzą głosy wzywające …” jest dla mnie przykładem dziennikarstwa insynuacji i skrajnie tendencyjnego przedstawiania problemów. Prosiłbym, aby dziennikarz wysilił się i napisał jakie to strony wzywają Episkopat do stanowiska w sprawie Trybunału.

Nie ma żadnych nowych ram prawnych dla Trybunału. Jest rozwałka.

Ja się domagam, Wielu moich znajomych się domaga

Nie będzie głosu kościoła w sprawie Trybunału bo biskupi są spacyfikowani przez prawicę. Kościół w Polsce stał się zakładnikiem ideologii nacjonalistycznej. To także wina strony liberalnej - ilu synów z liberalnych rodzin jest w kościele? A jeśli nie bardzo chcemy posyłać synów na księży to skąd to liberalne chrześcijaństwo ma się brać? W takiej sytuacji oczekiwanie, że kościół sklei Polskę jest już nieaktualne. Kościół broni pozycji (ultra)konserwatywnych bo ma (ultra)konserwatywną bazę. Ta baza eroduje i będzie erodować jeszcze szybciej po zbliżeniu ołtarza z tronem, ale na razie nastąpi okres triumfalizmu, a nie refleksji ewangelicznej.

Może pan się żenić i rozwodzić, czytać Gazetę Wyborczą i wrzeszczeć na całe gardło, że prezes Kaczyński jest brzydki. Może pan też pozwać prezydenta Komorowskiego i zażądać aby zwrócił do państwowej kasy 86 milionów złotych, które zagarnął z budżetu aby ochronić swoją d... ( chodzi o to nieszczęsne referendum, które miało na celu utrzymanie "obrońcę wolności" w pałacu na następne 5 lat ).

Mam do Sz.P. plainduncan pytanie - co ze zbiorka pieniedzy przez o. Rydzyka na ratowanie bankrutujacej Stoczni Gdanskiej. Czy kiedys rozliczono Radio Maryja z tej zbiorki publicznej bez pozwolenia? Czy zadal sobie SZ.P. takie pytanie i czy szukal odpowiedzi? A jezeli Sz.P. wie, to moze podzieli sie swoja informacja.

Wprawdzie nie jestem fanem RM i Telewizji Trwam ale mam internet i znalazłem w minutę odpowiedź na pani pytanie. Okazuje się, że pieniędzmi zaopiekowali się działacze Solidarności w Stoczni Gdańskiej w tym niejaki Marian Krzaklewski oraz Jerzy Borowczak. Obaj panowie są obecnie działaczami Platformy Obywatelskiej. Rzecz dotyczy kwoty 5,3 mln złotych. Różnica między przekrętem Bronka, a akcją ojca Rydzyka jest taka, że w przypadku pana prezydenta chodziło o ratowanie własnej d. a w przypadku ojca dyrektora o ratowanie zakładu pracy zatrudniającego tysiące ludzi. Pozdrawiam i życzę Wesołych Świąt Bożego Narodzenia ! http://wyborcza.pl/1,76842,14387179,Solidarni_z_kasa___na_co_poszly_pieniadze__ktore_mialy.html?disableRedirects=true

Czyli wyborcza jest wiarygodna :) dziekuje za odpowiedz. Znalazlam inna informacje - http://wyborcza.pl/1,76842,3170824.html -Ks. Tadeusz Rydzyk zebrał miliony na ratowanie Stoczni Gdańskiej. Ani złotówka nie trafiła do stoczniowców... i komu wierzyc w kraju prawa i sprawiedliwosci. Spokojnych Swiat w jeszcze demokratycznej Polsce. Wtracilam polityke do zyczen Bozonarodzeniowych - ucze sie od najlepszych nauczycieli ;)

Nie doczytałem do końca tej informacji, którą osobiście pani przekazałem. Ojciec Jan Król z RM mógłby odpowiedzieć na pani pytanie ( gdyby miał chęć na nie odpowiedzieć ).

Taki Pan biegły w dawaniu odporu ludziom widzącym zagrożenia, taki elokwentny. Nasze prawa nie są zagrożone? To spróbuj Pan po świętach odwołać się do TK w sprawie ustawy która łamie według Pana Prawo, spróbuj Pan zakwestionować decyzję Pana Ministra Głównego Prokuratora (w domyśle Ziobry)w sprawie wywleczenia Pana z łóżka o 6.00 z łóżka i wsadzenia na dołek do aresztu wydobywczego. Możesz Pan tam gnić dopóki prokurator, nie sąd, będzie uważał za stosowne. Nie chce mi się dalej polemizować. Życzę dobrego samopoczucia, nadal.

prawa i sprawiedliwości w imię wspólnego dobra. Najwyższym dobrem jest życie, więc potrzeba środków na kontynuację życia-projekt 500+ wpisuje się w te oczekiwania. Zaś wszelkiej maści "weterani" powinni dać sobie spokój ze swoimi "politycznymi",a moze bardziej egzystencjalnymi,troskami-cóż,starość nie radość...Więc:"po nas choćby i potop",jako wyznacznik politycznego kursu dla zapóźnionych emerytów? Ale życie przetrwało i biblijny potop i niejeden wstrząs-nie tylko polityczny. Tak samo i Kościół. Dlatego kierując się wskazaniem: "upewniajcie się co do rzeczy ważniejszych", raczej żaden wyższy hierarcha nie będzie się mieszał w ten polityczny konflikt

ja już od ponad dwudziestu lat czekam na jakikolwiek mądry głos któregokolwiek polskiego biskupa - i nic. Cisza w pałacach. No to ja Panu cierpliwości życzę w Jego oczekiwaniu.

Panie Redaktorze, właśnie dzisiaj otrzymaliśmy głos Hosera, z którego wypowiedzi wynika, iż jest głosem Episkopatu. Jasno i wyraźnie opowiedział się po stronie Partii Rządzącej, a więc zgodnie z przewidywaniami. Mamy więc układ sił: z jednej strony PIS+ przystawka + Episkopat (nawiasem mówiąc pada w tej wypowiedzi że to Kościół ma takie zdanie, z drugiej strony część narodu gorszego sorta. gestapowców, ludzi dawnego układu itd, jeszcze nie wiadomo jakie kolejne inwektywy padną. Czy to już Pana zadowala? Otrzymał Pan odpowiedź na postulat z tytułu artykułu. Wesołych Świąt

"Kościół ma świadomość, że Konstytucja ani ustawy nie są Pismem Świętym. Jeżeli Konstytucja nie jest dobrze sformułowana, to można i trzeba ją zmienić". To słowa Henryka Hosera, który w Rwandzie skutecznie aż do bólu i krwi milionów ofiar szerzył katolickie nauczanie miłości bliźniego. Godnemu spadkobiercy wieszanych w 1794 r. w Warszawie biskupów Kossakowskiego, Massalskiego, Poniatowskiego warto uzmysłowić: obywatele tego kraju mają świadomość, że Pismo Święte ani brewiarze nie są już parawanem, za którym kler może bezkarnie skrywać wszelką niegodziwość, zdradę i zaprzaństwo. Narodził się nam Jezus w Betlejem, narodził się nam Judasz w Warszawie. Gloria in excelsis Deo.

Nie dokończył Pan, że na kilka dni przed rozpoczęciem masakry w Rwandzie Pan Hoser po prostu sobie zwinął interes i wyjechał zostawiając swe owieczki na działania maczet innych owieczek mordujących nierzadko pod dowództwem księży (wielu z tych księży dziwnym trafem unika odpowiedzialności). Teraz ten sam "hierarcha" głosi (powołując się na KOŚCIÓŁ), że konstytucja jest, w domyśle, papierem który można sobie powywijać jak się chce. Jakoś, nie kojarzę, żeby ktoś tego "biskupa" spytał co właściwie w Rwandzie się stało. Tak samo jak nikt nie pyta światłych przedstawicieli Episkopatu za czyje pieniądze Pan Petz sobie żyje w luksusowym pałacyku w Poznaniu. Widać potrzebujemy , jako naród, takich niedomówień.

Pytal Wojciech Tochman http://natemat.pl/65107,jakich-pytan-boi-sie-abp-henryk-hoser-sciana-milczenia-w-sprawie-duchownych-podczas-ludobojstwa-w-rwandzie . W Rwandzie zamieszkuja w wiekszosci chrzescijanie i owo ludobojstwo " nie pasowalo" naglasniac ze wzgledu na chrzescijanskie wartosci.

Tak wiem że Wojciech Tochman poruszał tę sprawę, ale do dzisiaj za bardzo odpowiedzi jasnych nie uzyskaliśmy. Mnie mierzi fakt kreowania się Hozera na lidera naszego Episkopatu przy jednoczesnej świadomości Rwandy. A zresztą to nie jedyny fakt dotyczący naszych biskupów który mnie mierzi.

Dekady negatywnej selekcji, cicha apoteoza kłamstwa i obłudy jako cnót kardynalnych, na koniec zaczadzenie polskim papieżem - dzisiejszy episkopat to zgniły owoc drzewa o zatrutych korzeniach.

Podpalacz krzyczy "ratunku, gasić pożar!..." Według drugiego dziada ponad pół Polski nie broni demokracji, ale "trąbi o niej". Inny wzywa do nowej Targowicy i obalenia Konstytucji. Handlarz wojtyłową krwią i grobowymi kwaterami na Wawelu ubolewa faryzejsko nad "niechęcią i uprzedzeniami"... . Spieprzajcie dziady w czorty, prosto do Watykanu

No niestety, właśnie takich głosów należało się spodziewać. Ale jakoś żal. Nic nie dają lata nabytych już doświadczeń. Zawsze ma się nadzieję na głos rozsądku. Człowiek głupi , to ma nadzieję.

Szanowny Panie Redaktorze, pytanie o brak ze strony kościelnej hierarchii jakiejś rozumnej wypowiedzi na temat awantury politycznej z Trybunałem Konstytucyjnym w tle wydaje się absolutnie uzasadnione. Choć, z przykrością stwierdzam, że rozumnej wypowiedzi z tej strony raczej nie spodziewam się. Proszę zauważyć, że mówię o wypowiedzi rozumnej, a nie "odważnej". Bo też to słowo, odmieniane w Pana tekście na różne sposoby, drażni mnie bardzo. Bo tego właśnie nie pojmuję, o jakiej odwadze tu jest mowa!? Księża, obojętnie - biskupi czy parafialni - są czymś zagrożeni? Ludzie Rydzyka na nich napadną? Pisze Pan, że boją się podzielić Kościół, społeczeństwo. Ale czy można jeszcze bardziej podzielić niż to ma już miejsce? Więc co? Prawda ma zaszkodzić? Zakłamanie, czy choćby brak prawdy mają coś uratować? Ja tego nie pojmuję. Wydaje mi się, że jak nigdy potrzeba teraz uczciwego dawania świadectwa. Czy dla Kościoła to zbyt wygórowane oczekiwanie? Nie jestem religijny, ale TP kupuję regularnie, i wiem, że kogo jak kogo, ale Waszej Redakcji nie muszę namawiać, ale tylko tak dla przypomnienia zawołam do Kościoła polskiego: słuchajcie Franciszka! I nie bójcie się głosić prawdy, że białe jest białym, a czarne...

No i doczekaliśmy się wypowiedzi, takiej że nosy trzeba zatykac bo straszny odór po tej wypowiedzi
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]