Reklama

Czas robotników

18.02.2008
Czyta się kilka minut
Paradoks historii: klasa społeczna, która miała być oparciem dla rządów partii komunistycznej, stała się jedną z przyczyn upadku systemu. Dowcip z czasów PRL-u głosił: "co to jest szynka? To podstawowy pokarm klasy robotniczej, spożywany ustami jej przedstawicieli. Podobnie było z władzą: wedle marksizmu władza miała należeć do silnej klasy robotniczej, w której imieniu rządzi partia.
J

Jednak przed 1939 r. grupa ta była niewielka, więc komunistom zależało na szybkim zbudowaniu wielkoprzemysłowego proletariatu.

Czy jednak, prócz głoszenia, że robotnicy są "siłą sprawczą procesu historycznego", dali im coś jeszcze? Władysław Frasyniuk, w PRL opozycjonista (z zawodu kierowca ciężarówki) przyznaje, że owszem, tworzono pozory lepszego traktowania robotników. - Za Gomułki drobne przestępstwa, np. bójki, były traktowane przez sądy łagodniej, gdy dotyczyło to lumpenproletariatu - mówi. No i robotnicy zarabiali zwykle więcej niż np. lekarze czy profesorowie.

Łukasz Kamiński, historyk z Uniwersytetu Wrocławskiego i IPN, mówi: - Propaganda rozbudziła w robotnikach poczucie wielkiej roli, ale grupa ta czuła się upośledzona, a nie uprzywilejowana.

Władze lansowały gospodarkę ekstensywną, forsując wzrost produkcji...

9255

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Tak, chcę
czytać więcej »

Masz już konto? Zaloguj się

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]