Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Cyfrowy post

Cyfrowy post

19.03.2018
Czyta się kilka minut
Od wieków marzymy o tym, żeby choć na chwilę odłączyć się od społeczeństwa. Dziś, gdy nasze urządzenia prawie wszędzie mają zasięg, a nasze tożsamości są splecione z życiem online, wydaje się to niemożliwe.
STEUCCIO79 / STOCK.ADOBE.COM // MONTAŻ „TP”
W

W 1854 r. Henry David Thoreau opublikował „Waldena”, długą medytację o prostym życiu, w którym dojrzały człowiek w samotności może odnaleźć spokój, oddzielić to, co ważne, od tego, co nieważne, i stać się lepszy. Doświadczenia, które złożyły się na „Waldena”, zdobywał, mieszkając samotnie przez dwa lata w domu w lesie w Massachusetts. Eksperymentował z duchową i materialną samowystarczalnością (bez przesady jednak, pranie robiła mu matka, a na kolację mógł wpaść do zaprzyjaźnionego sąsiada). Poszukiwał prawdziwie świadomego życia w bliskiej relacji z rytmami natury.

Czytany dzisiaj – a jest czytany jak mało która z książek z połowy XIX w. – „Walden” zwraca uwagę aktualnością. Myśli Thoreau wędrują tymi samymi ścieżkami, którymi lata później podążać będą inni krytycy nowoczesnych społeczeństw. Mit życia w lesie, przestrzeni poza czasem i bez historii, gdzie życie jest prostsze...

16819

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

O ile lepiej czytałoby się ten tekst gdzieś w ciepłym szałasie w Bieszczadach a nie w McDonald's w Mińsku Mazowieckim;)

Wyprowadziłem się na odludzie i doświadczyłem dokładnie tego samego kryzysu. Spodziewałem się spokoju i wyciszenia, a okazało się, że dopiero w ciszy słychać wyraznie wewnętrzny chaos i krzyk zagłuszany wcześniej przez zgiełk miasta. To chyba bardzo indywidualne, ale w moim przypadku konfrontacja z tym chaosem i oswajanie kryzysu jest bardzo cennym doświadczeniem (może przede wszystkim właśnie jako jako spotkanie z lękiem egzystencjalnym).

zen

Widzialem goscia w kawiarni. Bez laptopa, bez telefonu. Siedzial, pil kawe i patrzyl sie w okno. Jak jakis psychopata.

Psychopatia to pewien brak w mózgu, powodujący niezdolność istoty (nie nazywam jej Człowiekiem, bo nie wiem, czy nim jest) do odczuwania empatii... Czyli jednej z najważniejszych cech istoty w pełni ludzkiej. Czy coś, co nie odczuwa empatii, jest Człowiekiem? Nie wiem. Dla mnie nie.. Natomiast ktoś, kto spokojnie pije kawę i patrzy w okno, obserwując świat w biegu.. z całą pewnością nie jest psychopatą. ;)

„Trawimy życie na drobiazgach. Prostota, prostota i jeszcze raz prostota!”. Proste życie wiedli moi dziadkowie, nie należeli do biedoty, więc ich prostota nie ograniczała się tylko do napełniania brzucha. Mam zdjęcia dziadków i moich rodziców z lat ich młodości. Na ich twarzach maluje się zmęczenie, trud codziennej ciężkiej pracy i walki o przerwanie. Mam dziś prawie 60 na karku, a wyglądam lepiej niż oni mając lat 30 kilka. Ja też zasmakowałem prostego życia, jako pięciolatek pasałem stado gęsi, mając lat 7 awansowałem na pastucha krów w ilości sztuk 20. Od rana do wieczora, w słońce, deszcz, gorąc i chłód. Potem , jako pracownik fizycznie użyteczny do pracy w polu, na grę w piłkę, zabawy z kolegami mogłem poświęcić kilka chwil w niedzielne popołudnie, ale i wtedy wieczorem czekał mnie obrządek w chlewie. Tak to było proste życie, szkoła była dla mnie odpoczynkiem od zwykłej ciężkiej pracy fizycznej. Autor słów o prostym życiu, chyba tak tego nie widział. Nie miałem kłopotów z niebieskim światłem, czy ze snem. Jakoś śmiesznie mi się robi, gdy czytam te propozycje postów cyfrowych, sieciowych, a może by tak sobie zrobić post od religijnej i politycznej inwigilacji. Przyszło nam żyć w czasach dobrobytu niespotykanego dotąd w dziejach ludzkości. Być może są to ostatnie już chwile tak zasobne w wszelkiego rodzaju dobra dostępne dla zwykłego szarego człowieczka. Piszę o dobrobycie tu i teraz, dotyczącego nas osobiście. Proszę sobie darować straszenie nas wyimaginowanymi potworami, jest wiele prawdziwych potworów, jednym z nich jest starość i opieka nad samotnymi schorowanymi ludźmi uwięzionymi w blokowiskach. Ten sieciowy potwór jest wymysłem i fanaberią, niczym więcej. Będąc dzieckiem, gdy bawiłem się z kolegami, jednym uchem nasłuchiwałem, czy nie wołają mnie rodzice, aby w czymś im pomóc. Nigdy tak do końca nie mogłem się zatracić w zabawie. Dziś otaczają mnie maszyny, robią większość rzeczy, których sam nie znoszę robić, Mam czas dla rodziny, znajomych, na własne hobby. Urządzenia pomagają mi w opiece nad seniorami rodziny, a zadanie to jest niełatwe - zapewniam. Mam dostęp do książek, informacji bez ograniczeń, nie jestem uwiązany do telewizora, ani skazany na wulgarną propagandę czy manipulację, mam wybór, a wybór to wolność - nieprawdaż. Nóż zasadniczo wymyślono do krojenia jedzenia, ale doskonale się sprawdza jako narzędzie zbrodni. Proszę nie ubolewać nad upadkiem, bo jakoś nie widać dużo tych leżących.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]