Szczęść Boże,
Jako członkini Kościoła Katolickiego, a przede wszystkim jako wierząca, praktykująca, kochająca ludzi chrześcijanka, chciałabym się dowiedzieć, co złego robi w opinii swoich przełożonych ks. Boniecki, że został objęty zakazem wypowiedzi w mediach?
Jestem absolutnie oburzona, że zabiera się nam, katolikom w Polsce, nastawionym nie 'anty', ale 'pro' wobec świata i wobec ludzi (wszystkich, nie tylko katolików) możliwość posiadania reprezentanta. Czuję się zaszczuta przez dyskurs nienawiści, którym epatują eksponowani członkowie KK, bo trudno mi go utożsamiać z językiem miłości, który płynie z Ewangelii. Ks. Boniecki daje mi - i wielu innym wierzącym w Polsce - poczucie, że można wierzyć i nadal być dobrze nastawionym do innych, także tych myślących odmiennie od nas. Daje mi wiarę, że KK w Polsce nie dał się jeszcze całkiem zamknąć w ciemnicy ograniczenia, ale wciąż szuka Światła i Dobra, które płynie z szukania wspólnoty z innymi ludźmi, próby ich zrozumienia i otwarcia do nich rąk, rąk dzieci Jezusa, którymi jesteśmy.
Ogromnie mi przykro, że grono tak szacownych, i myślę, głęboko wierzących ludzi, jak przełożeni księdza ze Zgromadzenia Księży Marianów, podjęło tak wycofaną, świadczącą o niezrozumienia dużej grupy katolików w kraju, decyzję. I tym krótkim listem chcę przeciw niej gorąco zaprotestować.
Z poważaniem,
Weronika Halenka
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.













