Co teraz z nami będzie?

Anna
Czyta się kilka minut

To jest wstrząs i straszny żal, że Marianie mogli tak skrzywdzić księdza Bonieckiego i nas ,których autentycznie prowadził do Boga. Nie rozumiem tego. Przecież On nigdy nie odszedł od zasad, od Ewangelii. Czy naprawdę nie ma miejsca już dla księży którzy zadają pytania, którzy nie widzą potrzeby wieszania krzyża na każdym rogu ale pracują nad tym, abyśmy krzyż mieli w sercach? Czy to znaczy, że w Kościele polskim nie ma już miejsca dla inteligenta? I co teraz z nami będzie? W tekstach Bonieckiego tyle chrześcijańskiej nadziei, taka ciekawość Kościoła na świecie i taka normalność. W głowie mi się nie mieści że w XXI wieku można stosować metody rodem z zamierzchłych czasów zamiast po prostu porozmawiać i wyjaśnić sobie wszystko po bratersku. Dając zakaz występów medialnych tak oddanemu księdzu, mój Kościół znowu strzela sobie w stopę. Księdzu Bonieckiemu serdeczne podziękowania za każde słowo, za jego tyloletnią a tak potrzebną obecność, za uśmiech i za rekolekcje u Jezuitów w Poznaniu tuż po sprawie arcybiskupa poznańskiego, gdy mówił nam, czym jest Kościół. Bardzo wtedy nam te słowa były potrzebne.

Anna

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”