Uczestnicy wojny, którzy mają na sumieniu wyjątkowe zasługi bojowe, są przez Władimira Putina wynagradzani nominacjami na wysokie stanowiska w administracji. Zgodnie z zamysłem prezydenta będą oni stanowić „nową elitę Rosji”. Spotkanie edukacyjne z grupą weteranów w ramach programu „Czas bohaterów” przeprowadził 3 listopada w katedrze Chrystusa Zbawiciela w Moskwie patriarcha Cyryl. Rozmowa toczyła się za zamkniętymi drzwiami, sprawozdanie opublikowała potem służba prasowa patriarchatu. Cytaty z wypowiedzi Cyryla pochodzą ze strony internetowej Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej.
Jeden z weteranów wprost zapytał o to, czy w Rosji powinna obowiązywać kara śmierci. Patriarcha bez wahania odparł: „Kara śmierci istniała na przestrzeni całej historii ludzkości. Pan nasz, Jezus Chrystus, nie potępiał kary śmierci, choć sam niezasłużenie został jej poddany”.
Dalej patriarcha przytacza słowa z Listu św. Pawła do Koryntian: „Usuńcie złego spośród was samych” i tłumaczy: „Jeżeli jest człowiek niebezpieczny dla otoczenia i jeżeli nie można go w żaden sposób odizolować, należy się go pozbyć. Pan Bóg nie mówi »zabijcie go«, ale »usuńcie złego spośród was samych«”.
„Oto dlaczego kara śmierci nie została potępiona w Piśmie Świętym – kontynuuje wywód patriarcha. – Z mojego punktu widzenia byłoby idealnie, aby nie było powodów do stosowania kary śmierci. Ale Cerkiew nigdy nie domagała się tego, aby znieść wykonanie tej kary. (…) Osobiście rad jestem, że w Rosji obowiązuje moratorium na wykonywanie kary śmierci. Należy przyglądać się, jak moratorium wpłynie na poziom przestępczości w naszym kraju. Jeżeli przestępczość spadnie, wtedy kary śmierci nie należy stosować”.
O przykazaniu „nie zabijaj” patriarcha nie wspomniał. Wypaczył też istotę nauczania Jezusa. O tym bardziej szczegółowo w dalszej części tekstu.
Dyskusja nad przywróceniem kary śmierci w Rosji
Rosja przyłączyła się do Protokołu nr 6 do Konwencji o ochronie praw człowieka jako członek Rady Europy w roku 1997. Dokument nie został ratyfikowany, w kodeksie karnym nadal figuruje kara śmierci jako najwyższy wymiar kary. Po dokonaniu agresji na Ukrainę Rosja w marcu 2022 r. przestała być członkiem Rady Europy. Ale moratorium nadal obowiązuje.
Dyskusje wokół przywrócenia kary śmierci rozgorzały w Rosji wiosną tego roku po zamachu terrorystycznym w Crocus City Hall, w którym zginęło blisko 150 osób. W komentarzu w cyklu „Rosyjska ruletka” napisałam wtedy: „Rosyjscy politycy w obliczu tragedii próbowali znaleźć temat, który mógłby zaspokoić nastroje odwetowe powstałe w społeczeństwie po zamachu. I tym tematem stało się wezwanie do przywrócenia w Rosji kary śmierci (…). Na razie dla terrorystów. A potem? Ryzykowna gra w sytuacji, gdy trzymający się władzy Putin będzie zwalczał wszelkie przejawy opozycyjności”. W czerwcu do tematu przywrócenia kary śmierci wrócił szef Komitetu Śledczego Aleksandr Bastrykin: wezwał do rozpatrzenia możliwości zniesienia moratorium. Jego zdaniem, „w niektórych przypadkach” stosowanie kary śmierci jest uzasadnione.
Dla patriarchy liczy się tylko to, co cesarskie
Wróćmy do interpretacji słów patriarchy. Kiriłł Charatjan w „The Moscow Times” wylicza wiele nieścisłości w wypowiedzi Cyryla, z których najważniejsze jest nieuzasadnione przypisywanie Jezusowi akceptacji dla kary śmierci. Charatjan pisze: „Jezus Chrystus wystąpił przeciw karze śmierci. W Ewangelii św. Jana jest mowa o kobiecie przyłapanej na cudzołóstwie, która zgodnie z prawem miała być za ten czyn ukamienowana. Jezus wziął ją w obronę: »Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci w nią kamieniem«”.
Publicysta zaznacza, że w swoim nauczaniu Jezus propagował nowe podejście do kary jako takiej, a kary śmierci w szczególności, głosił miłość bliźniego, odstąpienie od reguły „oko za oko, ząb za ząb”. To istota chrześcijaństwa i Nowego Przymierza.
W podsumowaniu Charatjan przypomina słowa patriarchy Cyryla: „Dałby Bóg, aby było w miarę możliwości jak najmniej przypadków, gdy konieczne jest, aby człowieka pozbawić życia – nawet za jakieś zbrodnie”. I komentuje: „To słowa zadziwiające w ustach patriarchy, chrześcijanina. A zatem są przypadki, gdy człowieka koniecznie należy zabić. Koniecznie! Widzę w tych słowach rzuconych jakby od niechcenia usprawiedliwienie dla zabójstw dokonywanych obecnie w Ukrainie na życzenie i polecenie Władimira Putina. W miarę swoich sił polecenie wykonuje i Władimir Gundiajew (imię świeckie patriarchy Cyryla), zatrudniony na stanowisku patriarchy”. Dla patriarchy liczy się tylko to, co cesarskie.
Pisarka Anna Biersieniewa idzie w interpretacji zadziwiających słów patriarchy jeszcze dalej: „Okazuje się, że ewangeliczne »usuńcie złego spośród was samych« [dodajmy, że to nie słowa Boga, jak twierdzi Cyryl, tylko św. Pawła – AŁ] nie oznacza odizolowania przestępcy od społeczności, jak rozumie to jasne przesłanie każdy umiejący czytać i pisać człowiek, niezależnie od tego, czy jest ateistą, czy wierzącym, lecz stanowi akceptację dla kary śmierci. Mówi to najwyższy hierarcha Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej. Uprzednio uznał on i napaść na Ukrainę, i bombardowanie szpitala dziecięcego, i wszystko inne. I uzna każde zło swojego zwierzchnictwa. Bo jego zwierzchnictwo nie znajduje się w niebie, tylko pod ziemskim adresem jego długiej wiernej służby”.
Andriej Kurajew, przebywający na emigracji duchowny prawosławny, wygnany z rosyjskiej Cerkwi za ujawnianie niecnych czynów hierarchów, przypuszcza, że wypowiedź Cyryla nie jest przypadkowa. „Patriarcha poczuł, skąd wieje wiatr, zorientował się, że władze przygotowują się do przywrócenia wykonywania kary śmierci, dlatego z pewnym wyprzedzeniem oznajmił: Cerkiew to poprze”.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.



















