Były przewodniczący Episkopatu Polski bulwersuje porównaniami do czasów stalinizmu

Zestawiając współczesność z czasami stalinowskimi, abp Gądecki pomniejsza męczeństwo ofiar komunizmu.
Czyta się kilka minut
Abp Stanisław Gądecki / Karol Porwich/East News
Abp Stanisław Gądecki / Karol Porwich/East News

Według abp. Stanisława Gądeckiego działania ministry Barbary Nowackiej wpisują się w okres stalinizmu – poinformował portal radiomaryja.pl. Komentując wprowadzane zmiany w lekcjach religii w rozmowie z TV Trwam, metropolita poznański powiedział: „Dąży [ona] do tego, żeby wyeliminować religię ze szkoły, a w tamtym czasie, w czasach stalinowskich też zmierzano do tego, by wprowadzić taki rygor, że dopiero po 18. roku życia można wejść do kościoła, czyli tym, którzy są jeszcze niepełnoletni, nie wolno było uczestniczyć w życiu Kościoła. To jest takie poczynanie, które w Rosji było szeroko praktykowane i przypomina właśnie czasy rosyjskie”.

Przypomnijmy, że zgodnie z rozporządzeniem ministry Nowackiej od przyszłego roku szkolnego religia będzie nauczana w wymiarze tylko jednej godziny tygodniowo, a nie dwóch jak do tej pory, oraz obligatoryjnie lekcje religii odbywać się będą przed lub po obowiązkowych zajęciach edukacyjnych.

Co do redukcji godzin Episkopat podczas negocjacji z MEN godził się na nią, chciał jednak, by wprowadzana była stopniowo w ciągu kilku lat, aby katecheci, dla których zabraknie godzin, mogli się przekwalifikować. Natomiast nie godził się na obligatoryjne lekcje religii przed lub po obowiązkowych zajęciach edukacyjnych. Biskupi uważali, że rozbije to dzień pracy katechetom i bali się, że będzie sprzyjać rezygnacji uczniów z nauki religii w ogóle. Tymczasem ministrze Nowackiej chodziło przede wszystkim o to, by dzieci nieuczęszczające na religię nie miały dodatkowych okienek w i tak już przeładowanym programie lekcyjnym.

Wypowiedź byłego przewodniczącego Episkopatu dla telewizji Trwam jest zatem co najmniej z dwóch powodów godna krytyki. Po pierwsze, insynuuje ministrze edukacji, że zmierza ona do tego, by w ogóle wyrugować religię ze szkoły. Tymczasem nie ma podstaw do takiego twierdzenia.

Po drugie – i to jest najbardziej bulwersujące – zestawianie obecnych czasów z czasami stalinowskimi jest nadużyciem. W epoce stalinowskiej księża na podstawie fingowanych dowodów i wymuszanych torturami fałszywych zeznań byli w procesach pokazowych skazywani na wieloletnie wyroki. Wielu z nich zmarło w więzieniach. Jakkolwiek może się biskupom nie podobać obecna polityka rządu, porównywanie dzisiejszych czasów z tamtą epoką przede wszystkim pomniejsza cierpienie i męczeństwo ofiar stalinizmu. 

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”