Być liściem

Czyta się kilka minut

Chodząc po zwiędłych liściach w parku ZAIKS-u w Konstancinie powtarzałam w myśli: być liściem, być liściem, być liściem. Nie uświadamiałam sobie, dlaczego chciałam być liściem, choć intuicyjnie wiedziałam.

Po latach przeczytałam w „Ścieżce nocy” Ireneusza Kani cytat z Ciorana: „Lepiej niż człowiekiem urodzić się zwierzęciem, lepiej niż zwierzęciem - rośliną...”.

Dlaczego lepiej? Myślę, że chodzi o pozbycie się odpowiedzialności. Człowiek nie może powiedzieć „non serviam”. Musi dźwigać swoją odpowiedzialność: nawet samobójstwo od niej nie uwalnia.

Cioran pisze: „Myśl o samobójstwie pomaga człowiekowi żyć. Nie jestem za samobójstwem. Jestem tylko za użytecznością idei o samobójstwie”.

Ukazuje człowiekowi jakieś wyjście. Może nie wyjście, ile ucieczkę od odpowiedzialności. Ale to właśnie jest dla człowieka niemożliwe. Pierwszy, kto powiedział „non serviam”, to Lucyfer. Zrzucenie z siebie odpowiedzialności jest pragnieniem lucyferycznym.

Będąc człowiekiem muszę dźwigać swój los. Odpowiedzialność.

Anioł Stróż
Kiedy jestem sama w domu, nigdy nie czuje się samotna. Zawsze mam poczucie czyjejś obecności. Czyżby dziecinna modlitwa „Aniele Stróżu mój, ty zawsze przy mnie stój” miała potwierdzenie w rzeczywistości?

Nie wiem. Czasem ktoś mnie zapytuje: „I nie boisz się być sama w domu?”. Mogłabym odpowiedzieć: „Przecież nie jestem sama. Jest ze mną Anioł Stróż”. Ale ta odpowiedź wydaje mi się nieodpowiednia. Zapewne ten, kto mnie pyta, spodziewałby się ujrzeć Anioła z długimi białymi skrzydłami. Tymczasem jego obecność jest tylko tchnieniem, zapewnieniem, że nie jestem zostawiona samej sobie: że on istnieje...

I na koniec wyznanie: nieraz w trudnych okolicznościach ta modlitwa pomagała mi wyjść z opresji. Przynosiła mi niespodziewaną pomoc.

Myślę, że otoczeni jesteśmy niewidzialnymi bytami, które działają poza naszą świadomością.

Jadwiga Żylińska

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 11/2003