Boisz się?

1. Artykuł Piotra Semki "W imadle normalności" ("Plus-Minus", dodatek "Rzeczpospolitej" z 9-10 lutego 2008 r.), wspierający wypowiedź Bronisława Wildsteina ogłoszoną niedawno w tym samym piśmie i odpierający argumenty polemizujących z nim: Janusza Lewandowskiego i Ireneusza Krzemińskiego - to dobry wgląd w stan ducha publicystów związanych z "Rzeczpospolitą".
Czyta się kilka minut

Zostawiając całościową analizę tego tekstu przyszłym badaczom polskiej myśli politycznej w epoce wczesnego postkaczyzmu, chciałbym zwrócić uwagę na jeden z jego wątków.

Powiada Piotr Semka z wyraźnie słyszalną dobitnością: "Powiedz, czego się boisz, a powiem ci, kim jesteś. Ta prawda przychodziła mi do głowy, gdy czytałem polemiki na linii Wildstein - Lewandowski - Krzemiński". Mnie zaś się wydaje, że "ta prawda" nie musiała znikąd przychodzić, bo tkwiła w głowie Semki (i jego ideowych przyjaciół) jeśli nie od zawsze, to od bardzo dawna. Od dawna też wiadomo, jakie lęki przypisują przeciwnikom IV RP miłośnicy tego projektu. Rzecz jasna: można także odwrócić kierunek pytania...

Czego obawia się Piotr Semka? Albo inaczej: czym straszy siebie samego i wszystkich wiernych wyborców PiS? Mówiąc najkrócej: w tytule swego artykułu straszy "normalnością", w jego zakończeniu - "normalizacją". Oba te słowa opatrzone są przez niego znakiem ujemnym; oba odsyłają do takiej postaci liberalnego państwa prawa, którą próbowano budować po 1989 r. i do której próbuje powrócić nowy rząd. Mając na myśli ostatnie miesiące, publicysta "Rzeczpospolitej" ostrzega kasandrycznym tonem: "Ten nowy świat to już nie jest III RP, ale właśnie zrywa on z ideami IV RP. Jak go nazwać? Można dyskutować, czy nowa etykietka ma sens, ale nie zmienia to ostrości sporu o to, czy potrafimy wyrwać się z pułapek, jakie osłabiały nasze państwo jeszcze trzy lata temu. Bo trafić w imadło normalizacji jest łatwo, trudniej się z niego wyrwać".

Autor artykułu powiada także: "Niepokoi mnie taka sytuacja, gdy szefem resortu sprawiedliwości jest człowiek, który pisał analizy prawne dla oligarchy - tego samego, który traktował jak chłopca na posyłki szefa MSW". Zbigniew Ziobro jako prawnik i minister Piotra Semki nie niepokoił...

Proponowaną przez Piotra Semkę grę we wzajemne straszenie można, owszem, przedłużać - tylko po co? Po pierwsze: strach nie jest jedynym i uniwersalnym kluczem do ludzkich zachowań. Po drugie: nie sądzę, by zwolennicy liberalnego państwa bali się IV RP; oni raczej nie wierzą w projekty utopijne i nie lubią atmosfery, jaka towarzyszyła rządom Jarosława Kaczyńskiego.

W tym samym numerze "Rzeczpospolitej", co wspominany powyżej artykuł, można obejrzeć (s. A2) rysunek Andrzeja Krauzego. Przedstawiony na nim dziennikarz telewizyjny mówi do kamery: "Gościmy dzisiaj w studiu ofiarę PiS-u, laptop z rozbitym dyskiem, utopiony w wannie!". Wyborca PiS powinien się po przeczytaniu zacytowanych słów głośno roześmiać. Mnie ten żart wydaje się równie toporny jak rozważania Piotra Semki. W tym problem, być może.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 07/2008