Bob Dylan: "Masked and Anonymous"

Dziwna to płyta. Jak rzadko który album spełnia równocześnie trzy funkcje. Jest ścieżką dźwiękową do nowego filmu z udziałem Boba Dylana, do którego on sam, pod pseudonimem Sergei Petrov, napisał scenariusz. Płytą z modnego ostatnio cyklu “a tribute to", bo wszystkie wykonywane przez innych artystów utwory są autorstwa Dylana. I wreszcie to nowa płyta samego Dylana, bo zawiera jego cztery nowe nagrania.
Czyta się kilka minut

Piszę nagrania, nie utwory, bo dwa z nich “Diamond Joe" i “Dixie" to tradycyjne pieśni folkowe przearanżowane przez Dylana, zaś “Down In The Flood" i “Cold Irons Bound" to na nowo zagrane stare kompozycje. Jeśli jakikolwiek fan Dylana powie, że to nic nowego i zaskakującego, popełni swój największy życiowy błąd. O ile można kręcić nosem słuchając japońskiej (sic!) wersji “My Back Pages" - nota bene bardzo śmiesznej - klnąc na włoską, hiphopową przeróbkę “Like A Rolling Stone" - i racja, bo rzecz to mało ciekawa - nie należy ani na moment wątpić w geniusz Dylana. Podczas sesji nagraniowej zespół Dylana nagrał osiem piosenek, niestety tylko cztery z znajdują się na tej płycie. Podobno niebawem ma ukazać się tzw. bonus disc, zawierający całość tego materiału. I szczerze radzę sięgnąć właśnie po tę poszerzoną płytę.

Bowiem brzmienie nowego zespołu Dylana po prostu zmiata z nóg. Tak świeżo a przy tym drapieżnie nie brzmiał on od lat. Słuchając nowej wersji “Cold Irons Bound" - pierwotnie zamieszczony na albumie “Time Out Of Mind" - aż trudno uwierzyć, że to Dylan. Tyle w niej energii, radości z grania, a przy tym pewnej mroczności, jak gdyby Dylan grając ostro walczył ze swoimi ciągotami do autodestrukcji. Gdyby próbować zaszufladkować jego nowy zespół, to najbliżej mu do składu z połowy lat 70., kiedy to na gitarze grał niezapomniany Mick Ronson. Z tą różnicą jednak, że obecnie grają głośniej i ostrzej.

Jest na tej płycie jeszcze jedna perełka: piosenka “Most Of The Time" - z albumu “Oh, Mercy" - w wykonaniu Sophie Zelmani. Warto zapamiętać to nazwisko, jego właścicielka posiada jeden z najbardziej erotycznych głosów, jaki objawił się w muzyce rockowej ostatnich lat.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 43/2003