Reklama

Hugo Race: "The Goldstreet Sessions", Willard Grant Conspiracy: "Regard The End"

21.03.2004
Czyta się kilka minut
Czy ktoś pamięta opowiadanie Raymonda Chandlera “Gorący wiatr"? Zaczyna się ono takimi słowami: “Przez cały wieczór wiał wiatr z pustyni. Jeden z tych suchych, ciepłych wiatrów, które przeciskają się przez przełęcze górskie, schodzą w dół, mierzwią przechodniom fryzury, wywołują rozstrój nerwowy (...)" (tłum. Michał Ronikier). Kiedy pierwszy raz włączyłem nowy album Hugo Race’a, miałem wrażenie, że moją twarz muska ów Chandlerowski gorący wiatr z pustyni. Złudzenie to ma jednak swoje podstawy.
H

Hugo Race, Australijczyk, wychował się w pustynnym kraju. Podmuch gorącego wiatru nie jest mu więc obcy. Utwór z utworem, dzięki delikatnym elektronicznym pogłosom i zdubowanej gitarze Race’a, przenikają się wzajemnie tworząc dźwiękowe złudzenie pustynnej przestrzeni. Niemały wpływ na tworzenie owej niezwykłej atmosfery miał zapewne Nick Cave, z którym Hugo Race grał w połowie lat 80.

Jednak o ile Cave - zabrzmi to jak świętokradztwo - swój artystyczny rozwój skutecznie zastopował, to Race rozwinął skrzydła. Z płyty na płytę nagrywa coraz lepsze piosenki, a “The Goldstreet Sessions" stanowi opus magnum gitarzysty. Jego specyficzna pustynna odmiana bluesa jeszcze nigdy nie brzmiała tak świeżo i przestrzennie.

Podobnie rzecz ma się z nowym albumem Willard Grant Conspiracy. Tu także porównania z Cavem narzucają się same; przez niemal bliźniaczą...

1902

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Tak, chcę
czytać więcej »

Masz już konto? Zaloguj się

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]