Blichtr i opierunek

Wywiady z noblistami nie zawsze warto czytać, ale czasem można się skusić. Oni już nic nie muszą, więc czasem coś od siebie powiedzą.
Czyta się kilka minut

Zwłaszcza zdobywcy Nagrody Banku Szwecji im. Alfreda Nobla w dziedzinie ekonomii szczerość rozumieją dość bezwzględnie. Oto na łamach zeszłotygodniowej "Gazety Prawnej" (w dziale szczodrze nazwanym "pieniądze na weekend") Roger B. Myerson bez cienia złudzenia plądruje ruiny rzeczywistości, brutalnie mierząc się z jakże naiwnym pytaniem o długi narobione przez chciwych i nieuczciwych bogaczy, które spłacać będą podatnicy. "To prawda. Nie należy jednak zapominać, że również biedniejsza część społeczeństwa ma interes w tym, by istniał silny i zdrowy system bankowy. A że uratowani bankierzy byli bogaci? Cóż, usługi bankierów są fundamentem dobrobytu nas wszystkich. W związku z tym trudno się dziwić, że jest to jedna z najbardziej intratnych branż kapitalistycznego społeczeństwa. Nie ma na to rady i trzeba się z tym pogodzić".

Usługi bankierów fundamentem dobrobytu nas wszystkich - genialne hasło, które powinno być uwiecznione we wszystkich możliwych formach, na wszystkich nośnikach, oraz wytatuowane na ciałach nas wszystkich. W miejscu jakimś znaczącym. A tymczasem Roger B. Myerson zauważa mimochodem: "Nie przeceniałbym edukacyjnego charakteru bankructwa. Bankowcy i tak by za bankructwo nie zapłacili z własnej kieszeni, a zniszczeniu uległoby wiele miejsc pracy i wiele pielęgnowanych latami kontaktów biznesowych". Banknoty wszystkich krajów łączcie się. Spekuła i spóła. Silny i zdrowy system bankowy oraz jego święte krowy. Wypielęgnowane latami kontakty biznesowe fundamentem dobrobytu nas wszystkich!

Rozmiary kolejnego kryzysu (bo taki jest już na horyzoncie i z pewnością znów wypielęgnowane latami kontakty bankierów trzeba będzie uratować, co Myerson stwierdza bez ogródek) można zmniejszyć, wedle słów noblisty: "Neutralizując nieodpowiedzialność bankowców poprzez system sowitych bonusów". Jeszcze bardziej sutych niż dotąd, ale "mądrze skonstruowanych". Brecht się w kieszeni otwiera.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Jerzy Skakun dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 30/2011