Bezduszna ignorancja

Krakowscy radni odrzucili w minionym tygodniu projekt dofinansowania metody in vitro zaproponowany przez Małgorzatę Jantos (Nowoczesna).
Czyta się kilka minut

​W dyskusji przed głosowaniem Józef Jałocha (PiS) pytał o przyszłość potomstwa dzieci urodzonych dzięki metodzie in vitro, zestawiając ją z „zabawą w genetykę”, której rezultatem są „pięknie wyglądające”, ale „bez smaku” truskawki i marchewki. A jego partyjny kolega Adam Grelecki „ubolewał” nad córką jednego z radnych PO, „która nie miałaby się z kim bawić, gdyby nie sztuczne zapłodnienie”.

Krakowska dyskusja poziomem przypominała pamiętną debatę senatorów RP w lipcu 2015 r. nad ustawą o in vitro. Dzieci urodzone dzięki tej metodzie dowiedziały się wtedy m.in., że mają „zespół ocaleńca” (Czesław Ryszka, PiS), że być może „przenoszą bezpłodność” (Grzegorz Czelej, PiS), wreszcie, że przyszły na świat dzięki procedurze, która „jest upokarzająca dla ludzkiej miłości” (Dorota Czudowska, PiS). Ich rodzice usłyszeli zaś, że przyczyną ich niepłodności są „środki koncepcyjne”, a sama „ustawa jakby odczłowiecza dziecko przez jego zabijanie” (Stanisław Kogut, PiS).

I jednej, i drugiej dyskusji towarzyszyły zapewnienia polityków o trosce i współczuciu, którym obdarzają dzieci urodzone dzięki in vitro i ich rodziców. Nie sposób ich przyjąć, podobnie jak trudno przypisywać ich autorom jedynie niewiedzę i ignorancję. Zwłaszcza że pojawiają się one zwykle wtedy, gdy czara goryczy się przelewa i nagle ktoś sobie przypomina, że dyskusja dotyczy człowieka. ©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 04/2017