Bezdomni znikają na papierze

Mimo, że ministerstwo przeprowadziło badania liczby bezdomnych nadal trudno nam oszacować ilu ich rzeczywiście jest.

13.03.2017

Czyta się kilka minut

Fot. Łukasz Solski/Eastnews /
Fot. Łukasz Solski/Eastnews /

Ministerstwo Rodziny Pracy i Polityki Społecznej na początku stycznia przeprowadziło ogólnopolskie liczenie osób bezdomnych. Urzędnicy gminni tylko przez jedną noc odwiedzali miejsca, w których można znaleźć osoby pozostające na ulicy. Po niespełna trzech miesiącach opublikowano wyniki. Na stronie internetowej ministerstwa pojawiły się plansze z grafikami (raport jeszcze nie jest dostępny), z których wynika, że od 2015 r. liczba osób bezdomnych spadła w Polsce o 2 753 osoby. Zdaniem MRPiPS w Polsce osób bez dachu nad głową, w momencie przeprowadzania badania było 33 408. Wśród nich większość stanowili mężczyźni – 27 911, kobiet było - 5 497.

Wyniki badań budzą jednak wątpliwości. Przynajmniej z dwóch powodów. Po pierwsze, w grafice wskazującej liczbę bezdomnych w poszczególnych województwach dziwi spadek kujawsko-pomorskim. Tam liczba bezdomnych spadła – według ministerstwa – aż o 54 proc. Było – w przybliżeniu – 3 940, jest – 1 810. Spadek wyniósł około 2 130, czyli niemal tyle, ile w całym kraju.

Jakub Wilczek z Ogólnopolskiej Federacji na rzecz Rozwiązywania Problemu Bezdomności: - Prawdopodobnie jest tak, że w 2015 r., podczas badania uwzględniono tam osoby żyjące w domach postawionych samowolnie na działkach. W tym roku być może uznano, że warunki w jakich żyją są zbliżone do mieszkaniowych, więc nie uwzględniono ich w badaniach – mówi „Tygodnikowi”.

Nad metodologią badań zastanawia się także Adriana Porowska z Misji Kamiliańskiej. – Ministerstwo ogłosiło termin badania dwa tygodnie przed akcją. Odpowiedzialnością obarczyło gminy. Może się zatem okazać, że w wielu z nich nie wysłano osób do miejsc niemieszkalnych i informowano wyłącznie o osobach bezdomnych mieszkających w placówkach pomocowych – mówi Porowska.

Druga wątpliwość to liczba bezdomnych dzieci. W badaniu z 2015 r. odnotowano ich 1 892, w tym 594 przebywające poza placówkami pomocowymi. W pierwszej wersji grafiki z 2017 r. dzieci… nie było w ogóle. Dopiero później na stronach ministerstwa pojawił się slajd, z którego wynika, że w łącznej liczbie 33 408, 1 201 osób to dzieci. Wynika z tego, że osób bezdomnych poniżej 17 roku życia nie pominięto, tylko „ukryto”, co może dziwić, biorąc pod uwagę, że ich liczba od 2015 r. spadła.

Mimo, że ministerstwo przeprowadziło badania liczby bezdomnych nadal trudno nam oszacować ilu ich rzeczywiście jest. Na podobne pytania nie udało nam się uzyskać odpowiedzi urzędników. Uczciwsze byłoby zatem powiedzenie przez ministerstwo, że „w nocy z 8 na 9 stycznia dotarło do ponad 33 tys. osób bez dachu nad głową”. Zdaniem społeczników niosących pomoc, rzeczywista liczba osób bezdomnych w Polsce może być znacznie większa.

Dziękujemy, że nas czytasz!

Wykupienie dostępu pozwoli Ci czytać artykuły wysokiej jakości i wspierać niezależne dziennikarstwo w wymagających dla wydawców czasach. Rośnij z nami! Pełna oferta →

Dostęp 10/10

  • 10 dni dostępu - poznaj nas
  • Natychmiastowy dostęp
  • Ogromne archiwum
  • Zapamiętaj i czytaj później
  • Autorskie newslettery premium
  • Także w formatach PDF, EPUB i MOBI
10,00 zł

Dostęp kwartalny

Kwartalny dostęp do TygodnikPowszechny.pl
  • Natychmiastowy dostęp
  • 92 dni dostępu = aż 13 numerów Tygodnika
  • Ogromne archiwum
  • Zapamiętaj i czytaj później
  • Autorskie newslettery premium
  • Także w formatach PDF, EPUB i MOBI
79,90 zł
© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]
Dziennikarz, autor wywiadów. Dwukrotnie nominowany do nagrody Grand Press w kategorii wywiad (2015 r. i 2016 r.) oraz do Studenckiej Nagrody Dziennikarskiej Mediatory w kategorii "Prowokator" (2015 r.). 

Artykuł pochodzi z numeru TP 12/2017