Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Berlin 1961

Berlin 1961

16.08.2011
Czyta się kilka minut
W minioną sobotę, 13 sierpnia, Berlin na chwilę zamarł: stanęła komunikacja, przystanęło wielu przechodniów.
T

Tak wspominano dzień sprzed 50 lat, gdy rządzący w NRD komuniści zbudowali w Berlinie mur. Do tego, aby jego ofiary uczcić chwilą ciszy - co nie jest w Niemczech praktykowane - wezwały stowarzyszenia zrzeszające ludzi, którzy upamiętniają ofiary muru albo/i sami byli jego ofiarami. Apel poparło wiele znanych osób, także politycy.

W 1961 r. mur przeciął paromilionowe miasto - stając się dowodem, że komunizm nie ma szans przetrwania, jeśli ludzie mają wolny wybór: warunkiem istnienia "frontowego" kraju bloku sowieckiego, NRD, okazało się zamknięcie - w sensie ścisłym - 16 mln jego obywateli. Gdy w 1989 r. mur padł, wkrótce zniknęła też NRD.

Dlatego ofiarami muru byli nie tylko ci, którzy na nim zginęli - jak 24-letni krawiec Günter Liftin, pierwszy zabity (24 sierpnia 1961 r.) czy 32-letni Winfried Freudenberg, ofiara ostatnia (8 marca 1989 r. próbował przelecieć ponad murem własnoręcznie skonstruowanym balonem). Ofiarami byli także ci, którym ucieczka (nie tylko w Berlinie) nie udała się i trafili do więzień; z paragrafu "Republikflucht" odbyło się w NRD aż 110 tys. procesów, a w wielu sądzono więcej niż jedną osobę. Ale ofiarami były też miliony zmuszone do życia w "czerwonych Prusach", ze świadomością, że za rogiem jest inny, niedostępny świat.

Warto pamiętać, że przed 1989 r., gdy sami Niemcy z NRD i RFN zwątpili, że mur kiedyś runie, to polska opozycja wpisywała do swych programów postulat jedności Niemiec - wiedząc, że upadek muru to także warunek powstania wolnej Polski.

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Dziennikarz, kierownik działów Świat i Historia. Ur. 1967 r. W „Tygodniku” zaczął pisać jesienią 1989 r. (o rewolucji w NRD; początkowo pod pseudonimem), w redakcji od 1991 r. Specjalizuje...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]