Berlin 1961

W minioną sobotę, 13 sierpnia, Berlin na chwilę zamarł: stanęła komunikacja, przystanęło wielu przechodniów.
Czyta się kilka minut

Tak wspominano dzień sprzed 50 lat, gdy rządzący w NRD komuniści zbudowali w Berlinie mur. Do tego, aby jego ofiary uczcić chwilą ciszy - co nie jest w Niemczech praktykowane - wezwały stowarzyszenia zrzeszające ludzi, którzy upamiętniają ofiary muru albo/i sami byli jego ofiarami. Apel poparło wiele znanych osób, także politycy.

W 1961 r. mur przeciął paromilionowe miasto - stając się dowodem, że komunizm nie ma szans przetrwania, jeśli ludzie mają wolny wybór: warunkiem istnienia "frontowego" kraju bloku sowieckiego, NRD, okazało się zamknięcie - w sensie ścisłym - 16 mln jego obywateli. Gdy w 1989 r. mur padł, wkrótce zniknęła też NRD.

Dlatego ofiarami muru byli nie tylko ci, którzy na nim zginęli - jak 24-letni krawiec Günter Liftin, pierwszy zabity (24 sierpnia 1961 r.) czy 32-letni Winfried Freudenberg, ofiara ostatnia (8 marca 1989 r. próbował przelecieć ponad murem własnoręcznie skonstruowanym balonem). Ofiarami byli także ci, którym ucieczka (nie tylko w Berlinie) nie udała się i trafili do więzień; z paragrafu "Republikflucht" odbyło się w NRD aż 110 tys. procesów, a w wielu sądzono więcej niż jedną osobę. Ale ofiarami były też miliony zmuszone do życia w "czerwonych Prusach", ze świadomością, że za rogiem jest inny, niedostępny świat.

Warto pamiętać, że przed 1989 r., gdy sami Niemcy z NRD i RFN zwątpili, że mur kiedyś runie, to polska opozycja wpisywała do swych programów postulat jedności Niemiec - wiedząc, że upadek muru to także warunek powstania wolnej Polski.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Jerzy Skakun dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 34/2011

Artykuł pochodzi z dodatku Berlin 1961 (34/2011)