Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Beksińscy i my

Beksińscy i my

12.09.2016
Czyta się kilka minut
Złote Lwy na Festiwalu Filmowym w Gdyni otrzymał film „Ostatnia Rodzina”. W jednym z ostatnich numerów „TP” rozmawialiśmy z Andrzejem Sewerynem, odtwórcą roli Zdzisława Beksińskiego.
Andrzej Seweryn na 69. Festiwalu Filmowym w Locarno, 5 sierpnia 2016 r. Fot. Alexandra Wey / AP / east news
B

Beksiński miał szczękę szerszą niż on – widzę to wyraźnie, gdy siedzę naprzeciwko Andrzeja Seweryna w jednym z ogródków na krakowskim Kazimierzu. Okazuje się, że to kwestia protezy – aktor musiał się do niej przyzwyczaić, nauczyć się z nią mówić, kiedy stawał się Zdzisławem.

Spotykamy się przed pokazem „Ostatniej rodziny” (filmu poświęconego tragicznym losom Beksińskich) na festiwalu w Locarno. Pierwsza dekada lipca, bezlitosne upały. Seweryn jest starannie ubrany (idealnie wyprasowana koszula, dżinsy, zamszowe buty), w trakcie rozmowy mruży oczy i z rozwagą dobiera słowa. Uprzejmy niczym jego bohater. Jeszcze nie wie, że za trzy tygodnie dostanie nagrodę za najlepszą rolę męską na festiwalu filmowym w Szwajcarii.

„Wielka zagłada” rodu Beksińskich dokonała się na naszych oczach. Najpierw, w 1998 r. Zofia umiera na tętniaka, rok później popełnia...

17655

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

nie byłam świadoma, że ci sąsiedzi zza Dolinki są tak tragiczna rodziną. Boję sie o swojego syna, który jakoś mi przypomina T..... :(

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]