Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Barszcz, kutia i książki

Barszcz, kutia i książki

30.11.2015
Czyta się kilka minut
Wigilijna tradycja obdarowywania się książkami jest równie ważna jak barszcz z uszkami. Więcej – nabiera znaczenia, w miarę jak dzieci i wnuki rosną, a pośpiech oddala nas od siebie. Warunek: książka musi być udana. Poniżej krótka gwiazdkowa ściąga.
Ilustracja z książki Anne Crausaz „52 tygodnie”
A

Anne Crausaz „52 tygodnie”, przeł. Anna Nowacka-Devillard, Wydawnictwo Widnokrąg, Piaseczno 2015

WIEK: 6+

Piękny, albumowy picture book. Obrazkowy atlas ornitologiczny dla najmłodszych, któremu nadano kształt opowieści o porach roku, przyrodzie, upływie czasu. Poczynając od pierwszego dnia stycznia, przez kolejne 52 tygodnie, na każdej rozkładówce sportretowano jabłoń, na gałęziach której przysiadają: wilga, raniuszek, kukułka, strzyżyk i dziesiątki innych ptaków. Drzewo budzi się z zimowego letargu, pąki pęcznieją i pękają, rozwijają się liście i zawiązki owoców... Nocą w gałęziach jabłoni polują płomykówki i lelki, za dnia owady posłużą za pokarm muchołówkom i ziębom. Jabłka dojrzewają, pająki snują pajęczynę, wiosenny grad bombarduje drzewo. Czy to śnieg, czy deszcz, jabłoń nie pozostaje samotna, nawiedzana przez gile i sroki, szczygły i jerzyki. Nadchodzi jesień, jabłka zostają zebrane, roczny cykl przyrody domyka się z końcem grudnia. Wizerunki ptaków na jabłoni są proste, syntetyczne, eleganckie. Imiona ptaków i ich obyczaje ujęto w krótkie, jedno- i dwuzdaniowe notatki, a scenerią książki pozostaje ten sam wąski kadr, niczym widok z okna, za którym – z nosem przylepionym do szyby – tkwi uważny mały obserwator.

Książka świetna jako luksusowy, efektowny prezent.

Barbara Caillot-Dubus, Aleksandra Karkowska „Banany z cukru pudru”, Oficyna Wydawnicza Oryginały, Warszawa 2015

WIEK: 6+

Książka jak międzypokoleniowa kładka, przerzucona między dziadkami a wnuczętami. Zawiera krótkie historyjki o dzieciństwie, które narratorom upłynęło w latach 30., 40., 50. Tłem wszystkich wspomnień jest Sadyba – zbudowana przed wojną dzielnica willowa Warszawy, zielony kwartał miasta. Opowiadania to zaledwie okruchy, kilkuzdaniowe elementy mozaiki, które młodemu czytelnikowi dają wyobrażenie o egzotyce, siermiędze, prostych przyjemnościach, świętach i skromnych warunkach, w jakich dorastali Xawera, Wiesia, Biruta, Nikodem, Kazik i inne dzieci, dziś sędziwe. Wspomnienia nie są wygładzone i solenne, jak to bywa z „dorosłymi” pamiętnikami. Autorki – bardzo sensownie! – zachowały potoczny język, lapidarność i prostotę opowieści. Mnóstwo zdjęć z rodzinnych szuflad wsparło te historie – patrzą na nas dziewczynki z ogromnymi kokardami we włosach i uczesani w ząbek chłopcy.

Banany z cukru pudru, króliki hodowane w piwnicy, trzepak, pańska skórka, ostrzyciel noży, chłopskie furmanki i dorożki, kijanki w słoiku, para łyżew dzielona między dwoje, jazda na pace ciężarówki – książka jest pełna dziwnych rekwizytów, przypisanych do miejsca i minionego czasu. We wspomnieniach pojawia się także wojna, widziana poprzez szczegół, detal, epizod, tak jak patrzą dzieci. Dorosłego czytelnika intryguje w tej książce najbardziej wolność, która była – paradoksalnie – atrybutem odległego dzieciństwa sprzed pół wieku z górą. Swoboda, z jaką dzieci wyruszały na wyprawy w ruiny i chaszcze, ich samodzielność, nieskrępowane zabawy podwórkowe i brak wszechobecnego nadzoru dorosłych opiekunów. Uzupełniona o autentyczne pamiętniki, rysunki i szpargały, książka stanowi wzruszający i zabawny dokument czasu.

Jako że tomik bardzo spodobał się czytelnikom, autorki wydadzą niebawem zeszyt do spisywania wspomnień dziadków. Niegdysiejsze, posiwiałe „dzieci” z wnukami pospołu mają szansę stworzyć własną wersję „Bananów z cukru pudru”.

Ian Whybrow „Księga straszliwej niegrzeczności napisał Wilczuś w wielkiej złości”; „Małego Wilczka Księga Wilkoczynów”, przeł. Ernest Bryll, ilustr. Tony Ross, Wydawnictwo Poradnia K, Warszawa 2015

WIEK: 7+

Uśmiech jak rogal nie opuszcza cię podczas lektury, a czasami śmiejesz się w głos, ściągając na siebie zdumione spojrzenia rodziny. Mistrzowskie tłumaczenie Ernesta Brylla i kapitalne ilustracje Tony’ego Rossa mają w tym swój udział.

Przygody Wilczka wydane zostały w Polsce po raz pierwszy kilkanaście lat temu i natychmiast trafiły na moją Półkę Książek Uwielbianych. Tkwią tam nadal, mimo przybywającej z roku na rok konkurencji. Właśnie ukazało się nowe wydanie dwóch pierwszych tytułów z serii liczącej jedenaście tomików. Komizm fabuły polega na odwróceniu konwencji: oto mały wilczek, słodziak i safanduła, nie spełnia „wilczych” standardów wychowania. Na nic się zdają jego zapewnienia, że czyści futerko i myje zęby tylko dla żartu... Rodzice malca, obdarzeni złowrogą wilczą naturą, nie mogą ścierpieć, że ich syn jest schludny i uprzejmy, zamiast rabować, jak przystało wilkowi. Wysyłają zatem „nieudanego” potomka w samotną podróż do Szkoły Złości i Chytrości, którą prowadzi okrutny i skąpy Stryjec-Złyjec. Żeby zahartować maminsynka, dają mu na drogę bałamutną mapę, która go zwodzi i piętrzy trudności wyprawy.

Wilczuś każdego dnia wysyła rodzicom relację z usianej niebezpieczeństwami podróży. Szczerze chce zasłużyć na opinię okrutnika i pozbawionego skrupułów oszusta. Kiedy dotrze do Stryjca-Złyjca, będzie pilnie zapełniał zeszyt wilczymi przykazaniami, które mają uczynić z niego bezlitosnego typa. Problem w tym, że jego miła, ufna natura ciągle bierze górę nad wpajanym przez rodzinę wilczym kodeksem. Podczas kiedy stryj czyha w lesie na Czerwonego Kapturka, Wilczuś poznaje drużynę harcerzy, którzy uczą go skautowskich umiejętności. Mały wilczek odstępuje od pomysłu schrupania harcerzy, a pożegnalny podarunek od nich przyczyni się – niechcący – do upadku Szkoły Złości i Chytrości.

W tomie drugim Wilczuś odnajduje wory złota i postanawia zostać rektorem własnej Akademii Poszukiwaczy Przygód. Ściąga do siebie przyjaciela, którego mianuje profesorem. Kiedy interes się rozkręca, rodzice wilczka bez skrupułów podrzucają mu młodszego brata Brudnopyszczka, aby zaoszczędzić sobie rodzicielskiej mitręgi. Mały braciszek okazuje się być nieodrodnym synem wilczych rodziców – jest chytry, przebiegły i uparty, co okaże się zbawienne, kiedy cała trójka popadnie w tarapaty.

Książki o Wilczusiu są nie tylko bardzo śmieszne, ale też oswajają małego czytelnika z inteligentnym żartem-nie-wprost, ironią i absurdem, brytyjskimi specjalnościami. Komiczna fabuła ujęta w formę krótkich listów i opatrzona mnóstwem znakomitych ilustracji pomnoży błyskawicznie fanklub Wilczusia.

Marine Carteron, Podpalacze Książek. „1. Mój brat strażnik”; „2. Moja siostra wojowniczka”, przeł. Przemysław Szczur, Wydawnictwo Wytwórnia, Warszawa 2015

WIEK: 12+

Właśnie ukazał się drugi tom francuskiej trylogii, której oryginalna sensacyjna fabuła niezawodnie przykuje uwagę młodych czytelników obojga płci. Oto czternastoletni August Mars i jego młodsza siostra Cezaryna utracili ojca w sfingowanym wypadku drogowym, który w istocie był egzekucją. Matka rodzeństwa podejmuje decyzję o przeprowadzce z Paryża do tzw. Komandorii, bretońskiego domu dziadków, który pozostaje własnością rodziny od XIII wieku. Komandoria jest dawną twierdzą templariuszy i kryje w sobie mnóstwo tajemnic.

Niebawem August dowie się, że dziedziczy po ojcu rolę sekretnego strażnika ogromnej, tajnej biblioteki, w której od niepamiętnych czasów przechowuje się skarby wolnej myśli, aby uchronić je przed niszczycielskimi zakusami tyranów. Ojciec Augusta i Cezaryny,formalnie kustosz francuskiej Biblioteki Narodowej, wpadł na trop spisku Podpalaczy Książek, zmierzających do przejęcia pełnej kontroli nad umysłami ludzi. Odkrycie ściągnęło na niego zemstę spiskowców – stąd zamach. Od lat ojciec przygotowywał nieświadomego rodzinnych tajemnic syna do roli wojownika, teraz August musi się zmierzyć z wyzwaniem. We śnie chłopiec otrzymuje enigmatyczne, zakamuflowane wskazówki od zmarłego taty.

W rozgrywce z przeciwnikami niezwykle pomocna okaże się Cezaryna, autystyczna siostra Augusta. Dziwna dziewczynka-odludek, nienawiązująca relacji, nierozumiejąca metafor, jest zarazem obdarzona fotograficzną pamięcią i genialnym analitycznym umysłem. Niezawodnie rejestruje wszelkie szczegóły otoczenia, które umykają uwadze zwyczajnych członków rodziny. Jedyną przyjaciółką Cezaryny, która potrafi wzbudzić w niej żywe uczucia, jest Sara – rówieśnica z zespołem Downa. Ten niezwykły duet odegra niebagatelną rolę w starciu z Podpalaczami. Narracja książki odbywa się naprzemiennie – z punktu widzenia Augusta i Cezaryny. Kontrast pomiędzy porywczym, energicznym chłopcem a jego wycofaną, małomówną siostrą skutecznie trzyma nas na uwięzi podczas lektury. Dodatkowe punkty należą się wydawnictwu, które przełamało okropną manierę opatrywania literatury młodzieżowej kiczowatymi okładkami i zadbało o piękną oprawę graficzną serii.

Yves Grevet, Meto „1. Dom”, „2. Wyspa”, przeł. Paweł Łapiński, Dwie Siostry, Warszawa 2015

WIEK: 12+

Kolejna trylogia dla czytelników nastoletnich to „Meto”, lektura w chłopięcym guście. O pierwszym tomie była mowa na tych łamach, właśnie ukazał się długo wyczekiwany tom drugi. Seria wpisuje się w bardzo modny nurt fikcji politycznej, której młodzi bohaterowie-buntownicy poddani są okrutnej, totalnej dyktaturze.

Nastoletni Meto od czterech lat przebywa w przedziwnym męskim sierocińcu, zbudowanym wewnątrz krateru na samotnej wyspie. Surowa reguła przytułku przypomina raczej zakład karny. Kilkuletni chłopcy pojawiają się tu znikąd, z opróżnionym „dyskiem pamięci”, pozbawieni wspomnień. Nadawane są im łacińskie imiona i dzieli się ich wedle wieku na cztery kategorie. Przez kilka lat są tresowani do bezwzględnego posłuszeństwa i karani za najmniejsze przewinienie. Nie nawiązują przyjaźni, bo są wśród nich denuncjatorzy, współpracujący z zarządzającymi sierocińcem Cezarami. Chłopcy nie są świadomi istnienia kobiet, chociaż krążą wśród nich na temat „ludzkich samic” najbardziej fantastyczne plotki i domysły. Przebywają w przytułku tak długo, dopóki nie pękną pod nimi cienkie deski pryczy.
W dniu, w którym mężniejące ciało chłopca osiągnie krytyczny ciężar – delikwent znika, eskortowany przez żołnierzy o wyglądzie małpoludów.

Meto ma świadomość, że jego czas dobiega końca – należy do najstarszej grupy, która z dnia na dzień topnieje. Podejmuje zatem ogromne ryzyko i zawiązuje spisek, który ma na celu ucieczkę z sierocińca. Chłopcy nie mają pojęcia, co czeka ich za murami pozbawionej okien twierdzy. Zakładają, że wrócą do wolnego świata, z którego niegdyś zostali uprowadzeni. Ale nic nie jest tak proste... Rozwój wypadków ich zaskoczy.

Seria obok innych ma i tę zaletę, że napisana jest surowym, pozbawionym nadmiernych ozdobników językiem, co może zjednać jej czytelników wśród chłopców, których odstręcza styl kwiecisty i emocjonalny. Atmosfera przymusu i opresji robi wrażenie. Przyjaźń, lojalność, solidarność i odwaga okażą się dobrami deficytowymi, które rozstrzygną o przyszłości Meto i jego kompanów.

Sugestywne obrazy sprawiają, że czytamy duszkiem, do rana. Na tom trzeci trzeba będzie niestety znowu poczekać. Co warte podkreślenia: jak zawsze u Dwóch Sióstr dobra okładka. ©

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]