Alibi

Komentowaną w tekście „Karate po polsku” („TP” 49/12) wypowiedź p. Grzegorza Brauna:
Czyta się kilka minut

„Tu nie można nic zrobić, jak nie zostanie w sposób nagły, drastyczny wyprawiony na tamten świat z tuzin redaktorów »Gazety Wyborczej«...” odczytuję przede wszystkim jako ogłoszenie alibi dla własnej nieumiejętności i nieskuteczności działania w cywilizowanej rzeczywistości. Przywołany warunek wydaje się w sposób oczywisty niemożliwy do spełnienia. Niech zatem przynajmniej legitymizuje i uszlachetnia lenistwo i niesprawność.

Poza tym, jak się wydaje, w Polsce energia społeczna w znacznej części zużywana jest na wypowiadanie ciężko brzmiących słów. I na tym się wyczerpuje. Przeważnie niestety, a czasami na szczęście.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 51/2012