Afera KPO. Czy można mieć pretensje do właściciela solarium, że dywersyfikacja kojarzy mu się z dobudowaniem sauny?

Tzw. afera KPO uświadamia przede wszystkim, jak krótkowzroczne i banalne są biznesplany naszych przedsiębiorców i jak krótkie nóżki ma polska polityka gospodarcza.
Czyta się kilka minut
Katarzyna Pełczyńska - Nałęcz ministra Funduszy i Polityki Regionalnej otwiera wystawę w Sejmie dotyczącą funduszy KPO dla Polski. Warszawa, 13 czerwca 2025r. // Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, ministra funduszy i polityki regionalnej otwiera wystawę w Sejmie dotyczącą funduszy KPO dla Polski. Warszawa, 13 czerwca 2025 r. // Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

W zero-jedynkowym świecie współczesnej polityki każdy problem staje się szybko aferą. W odniesieniu do informacji o możliwych nieprawidłowościach w wydatkowaniu pieniędzy z Krajowego Planu Odbudowy można w tej chwili odpowiedzialnie powiedzieć tylko tyle, że część rzeczywiście wydano w głupi sposób. E-platforma do nauki brydża sportowego w restauracji? Zakup jachtu w celu wzmocnienia odporności spółki na przyszłe szoki popytowe? Nie, tego się po prostu nie da obronić.

Co kupili przedsiębiorcy

Przypomnijmy: właściciele firm z branży hotelarskiej i gastronomicznej ze środków europejskich mieli kupować jachty, ekspresy do kawy, sauny i maszyny do lodów. Pieniądze, które w założeniu miały zwiększyć odporność polskiej gospodarki na przyszłe kryzysy, w części rozeszły się więc na błyskotki. Nadzór nad dotacjami sprawowała Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości, której szefową, Katarzynę Duber-Stachurską, odwołano bez podania powodów jeszcze pod koniec lipca.

W niektórych przypadkach być może doszło do wyłudzenia funduszy. Możliwe, że także we współpracy z decydującymi o przyznaniu dotacji urzędnikami. To wymaga po prostu sprawdzenia. Sęk w tym, że lektura listy beneficjentów KPO z sektora hotelowo-restauracyjnego i ich wniosków uświadamia przede wszystkim, jak krótkowzroczne i banalne są biznesplany naszych przedsiębiorców i jak krótkie nóżki ma polska polityka gospodarcza z jej nadrzędnym celem, którym od lat pozostaje wydanie jak najwięcej funduszy unijnych.  

Jak mogło dojść do decyzji o przyznaniu dotacji

Nie szukając sensacyjnych wytłumaczeń, można bowiem całą tę historię rozpisać w banalnym scenariuszu. 1. Rząd Tuska doprowadza do odblokowania pieniędzy z KPO. 2. Aby sukces był pełny, rządzący nakazują podległym instytucjom wydać je jak najsprawniej, żeby na koniec roku móc pochwalić się realizacją 99,99 proc. planu i nie oberwać od opozycji zarzutem gnuśności. 3. PARP i inne agencje oddelegowane do tego zadania przyjmują więc wnioski jak leci. 4. Czy można mieć pretensje do właściciela solarium, że dywersyfikacja działalności kojarzy mu się z dobudowaniem sauny? Nie. Ale to też nie powód, by dawać mu na to publiczną dotację.

Hołownia będzie miał kłopoty

Pierwsze reakcje Donalda Tuska na wzburzenie wywołane informacjami o możliwych nieprawidłowościach każą przypuszczać, że premier swoim zwyczajem nie dopuści, by odpryski tej afery schlapały jego wizerunek. Rachunek w całości zapłacić ma ministra funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz i jej ugrupowanie, czyli Polska 2050. 

Lider partii, marszałek Szymon Hołownia, będzie w niezwykle trudnej sytuacji. Do drobnych w sumie zarzutów o obsadzenie swoimi ludźmi podległego resortowi Pełczyńskiej-Nałęcz Krajowego Zasobu Nieruchomości dojdą teraz pytania o intencje, które towarzyszyły Hołowni, kiedy przed kilkoma miesiącami walczył jak lew o obniżenie składki zdrowotnej dla samozatrudnionych. 

Przewodnim motywem tamtej debaty były zapewnienia lidera Polski 2050, że drobni polscy przedsiębiorcy to ludzie, którym warto dołożyć pieniędzy, bo zainwestują je umiejętnie. 

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 33/2025

W druku ukazał się pod tytułem: KPO, czyli Komu Potrzeba Odpalić