26/09

"TP" 25/09 Katon przeciw katom?
Czyta się kilka minut

Z Dariuszem Nowackim, autorem tekstu "Uśmiercanie arcydzieł", dwie rzeczy mnie łączą: naszym mistrzem był (czy tak?) Ireneusz Opacki, a także to, że mamy nieskłonność do "irytującej szlachetności". Ale Dariusz Nowacki używa pochopnie wielkich kwantyfikatorów. Gdy pisze: "zapewniam, że nie sens się wyłoni, lecz frazes", być może pisze o swojej własnej polonistce; czy jednak też o sobie samym jako nauczycielu? Gdyby było inaczej - nie mógłby "zapewniać", bowiem jego własne doświadczenie owym zapewnieniom by zadawało kłam. Z wszystkimi konsekwencjami, jakie niesie logika formalna.

Byłem dyrektorem paru znaczących liceów warszawskich. Pracowali lub pracują w "moich" szkołach tacy poloniści, jak Pola Żydkowicz, Andrzej St. Kowalczyk, Staszek Falkowski, Marcin Niebuda... gdzieś w ich cieniu i ja prządłem swoją nieudaną (zdaniem Nowackiego) biografię polonisty. Wiem, że autorzy, wskazujący na strukturalną i kadrową mizerię polskiego liceum, którego to zjawiska nikt rozumny nie może negować, mają szlachetne intencje. Jednak niech Dariusz Nowacki zauważy, że jego pamflet nasycają one w stopniu identycznym, jak artykuł, przeciw któremu sam występuje. Tyle że mają - jak powiedzieliby fizycy - przeciwny zwrot. Rozumni nauczyciele w polskich szkołach nauczyli się uczyć przeciw programom, podręcznikom, niektórym dyrektorom, burmistrzom, ideologom wszelkich odcieni, a nawet przeciw egzaminom po reformie. Dyrektywą jest dla nich własne sumienie humanisty. Niech się zatem Nowacki nie boi, lekcja "Sonetów krymskich" dla niezbędnej grupy 3-5% populacji wykorzysta twórczo ustalenia Ireneusza Opackiego, a gdzie indziej - Janusza Sławińskiego, Jana Błońskiego… Że to bardzo mało? Prawda. Jednak ten empiryczny fakt nakazuje niestosowanie wielkiego kwantyfikatora. Kiedyś rozum przetrwał w klasztorach Irlandii, dziś też przetrwa. Choć byłoby lepiej, żeby zapaść trwała krócej.

Witold Kaliński

Prośba o pomoc

Jestem matką czwórki dzieci, w tym dwóch niepełnosprawnych chłopców: 9-letniego Tomka i 24-letniego Sławka. Synowie cierpią na mózgowe porażenie dziecięce, nie chodzą i nie poruszają się samodzielnie. Tomek - leczony i systematycznie rehabilitowany - ma szansę na powrót do zdrowia. Sławkowi, u którego choroba jest bardzo zaawansowana, może pomóc korekcja chirurgiczna nóg. Dopiero po pomyślnym przejściu operacji będzie możliwe leczenie usprawniające. Sama nie jestem w stanie pomóc dzieciom - sprzęt rehabilitacyjny i rehabilitacja są poza jakimikolwiek naszymi możliwościami.

Dla moich synów liczy się każda złotówka. Bliższe informacje na stronie www.dzieciom.pl.

Małgorzata Domasiewicz

Wszelką pomoc proszę kierować do organizacji pożytku publicznego:

FUNDACJA DZIECIOM ,,ZDĄŻYĆ Z POMOCĄ"

ul. Łomiańska 5, 01-685 Warszawa

PKO BP XV O/WAW

50 1020 1156 0000 7902 0007 7248

Z dopiskiem: "Na leczenie TOMKA I SŁAWKA DOMASIEWICZÓW"

Nostra culpa

Przepraszamy prof. Krzysztofa Rybińskiego, autora tekstu "Przed złotą dekadą", za przypisanie mu innego imienia na okładce poprzedniego numeru "TP".

Redakcja "TP"

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 26/2009