Reklama

2019: wojny bez końca

2019: wojny bez końca

28.12.2019
Czyta się kilka minut
C

Czterysta ataków z powietrza: tyle ich naliczyło w ciągu 24 godzin, w tygodniu przedświątecznym, Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka na terenie prowincji Idlib (Obserwatorium, z siedzibą w Londynie, monitoruje wojnę w Syrii na podstawie relacji współpracowników). Lotnictwo rządowe i rosyjskie prowadzi intensywne naloty od początku grudnia, wspierając ofensywę armii prezydenta Asada. Jej celem są prowincje Idlib i Hama: ostatni zwarty obszar pod kontrolą antyasadowskich powstańców (część z nich to radykałowie islamscy). W wigilię Rosjanie mieli zbombardować szkołę we wsi Sarakib, w której kwaterowali uchodźcy; według Obserwatorium zginęło 10 cywilów, w tym dzieci. ONZ szacuje, że wskutek ostatnich nalotów domy opuściło kolejnych kilkudziesięciu tysięcy ludzi; kierują się ku granicy tureckiej (Turcja przyjęła 3,7 mln Syryjczyków i zapowiada, że nie wpuści nowych). Przed świętami Rosja i Chiny zablokowały rezolucję Rady Bezpieczeństwa ONZ o kontynuowaniu pomocy humanitarnej w Syrii; ta misja trwa od 2014 r. i polega na dostawach żywności i leków, także na tereny poza kontrolą Asada (według ONZ na taką pomoc jest zdanych ponad 4 mln ludzi). Mandat misji wygasa 10 stycznia.

Wojna w Syrii trwa prawie dziewięć lat. Natomiast prawie sześć lat trwa wojna rosyjsko-ukraińska w Donbasie. To dziś konflikt pozycyjny, ale niemal codziennie są ofiary. W 2019 r. po stronie ukraińskiej zginęło 110 żołnierzy, a kilkuset odniosło rany (do tego dochodzą straty niebojowe, w tym liczne samobójstwa). Końca nie widać: celem Rosji nie jest bowiem aneksja Donbasu, lecz zmuszenie Kijowa, by zaakceptował istnienie kontrolowanych przez Kreml parapaństw i nadał im specjalny status – tak aby były częścią Ukrainy, jako narzędzie wpływu Rosji na ukraińską politykę. Podobnie jak jego poprzednik, wybrany w 2019 r. prezydent Zełenski odrzuca taką możliwość. Wątpliwe, by przełom przyniosły nowe rozmowy w tzw. formacie normandzkim, planowane na początek 2020 r.

W Boże Narodzenie minęło 40 lat od chwili, gdy sowieccy spadochroniarze wylądowali w Kabulu. Inwazję sowiecką uważa się za początek tej wojny – choć faktycznie ona już trwała (afgańscy komuniści vs partyzanci). Wojna w Afganistanie trwa nadal; prowadzone od miesięcy w Katarze rozmowy przedstawicieli USA z talibami jak dotąd nie przyniosły efektów. ©℗

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Dziennikarz, kierownik działów Świat i Historia. Ur. 1967 r. W „Tygodniku” zaczął pisać jesienią 1989 r. (o rewolucji w NRD; początkowo pod pseudonimem), w redakcji od 1991 r. Specjalizuje...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]