Reklama

20/08

20/08

13.05.2008
Czyta się kilka minut
"TP" 19/08 Metody Monaru
J

Jestem pacjentem opisywanego w tekście "Z twarzą w gnoju" Zbicka. Przeżyłem głęboki szok po opublikowaniu tego tekstu. Nie zgadzam się z ani jednym słowem. Co do metod leczenia - nie będę ich podważał, bo dzięki nim teraz piszę ten tekst i żyję, a było ze mną bardzo źle. Należę do grupy opiatowców, więc wiem, w czym rzecz. Brałem heroinę dosyć długo i wiem, jakie szkody mi to przyniosło. Brałem metadon jakiś czas, bo myślałem, że mi pomoże - doprowadziło mnie to do takiej ruiny, że stałem się wrakiem człowieka i zacząłem znowu brać heroinę. Jestem wdzięczny tym ludziom, którzy wierzą w prawdziwy Monar i jego zasady. Nie popieram metod leczenia metadonem, bo to prowadzi do autodestrukcji.

Marcel

To nie jest terapia

Zdumiewające, że poczynania opisane w tekście Michała Olszewskiego pt. "Z twarzą w gnoju" nazywane są terapią dla osób uzależnionych od narkotyków. Terapia według Słownika Języka Polskiego PWN to "określony sposób leczenia za pomocą leków lub zabiegów". Zdecydowanie nie ma ona na celu obrażania i poniżania osoby uczestniczącej w procesie terapeutycznym.

Polska jest krajem członkowskim Światowej Organizacji Zdrowia, która w 1997 roku opublikowała dokument definiujący uzależnienie jako chorobę, której podłożem są biologiczne i genetyczne uwarunkowania. Skandaliczne jest więc, że osoby chore, potrzebujące wsparcia i opieki, traktowane są w imię leczenia uzależnienia w sposób uwłaczający ich godności. Ośrodki prowadzące tego typu poniżające praktyki, podobnie jak polskie więzienia, powinny być regularnie odwiedzane i kontrolowane przez Europejski Komitet ds. Zapobiegania Torturom oraz Nieludzkiemu lub Poniżającemu Traktowaniu albo Karaniu ze Strasburga.

Bardzo ważne jest także, aby zrozumieć, że terapia metadonowa będąca alternatywą dla "terapii" w stacjonarnych ośrodkach jest leczeniem niepowodującym w żaden sposób tzw. haju. Nie można więc traktować metadonu na równi z heroiną czy innymi narkotykami. Jest to lek, który nie uwalnia od uzależnienia, ale podawany pacjentom zamiast heroiny, pod kontrolą lekarzy, pomaga im powrócić do normalnego życia. W krajach członkowskich Unii Europejskiej tą metodą leczonych jest 700 tys. osób.

Kasia Malinowska-Sempruch dyrektor programu Global Drug Policy Open Society Institute

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]