19 - 26 grudnia 2011

l Zmarł Leopold Unger. Dziennikarz, publicysta belgijskiego "Le Soir", paryskiej "Kultury" i "Gazety Wyborczej" zmarł w Brukseli w wieku 89 lat. O "Brukselczyku" piszemy w tym numerze "Tygodnika".
Czyta się kilka minut

l Łukaszenka to nie Voldemort. "Śmiech pomaga przetrwać. Znajomym, którzy boją się represji, mówię: jeśli kogoś się boisz, spróbuj sobie wyobrazić go śmiesznym. Tak jak Harry Potter wypowiedz zaklęcie »ridiculous« i Łukaszenka stanie się zwykłym klaunem, którym zresztą jest, a nie strasznym Voldemortem - mówi w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" Andrej Chadanowicz, poeta i tłumacz, prezes Białoruskiego Pen Clubu. Opisując białoruskie życie literackie, zwraca uwagę na niebezpieczeństwa pisania wierszy "słusznych", publicystycznych, opowiada też o zgłoszeniu do Nagrody Nobla Uładzimira Niaklajeua, aresztowanego przez KGB: "Nie jestem największym na Białorusi zwolennikiem poezji Niaklajeua, jak dla mnie zbyt tradycyjnej. (...) Ale wtedy mogliśmy zrobić tylko to: zgłosić do literackiego Nobla Niaklajeua ze świadomością, że w ten sposób możemy nagłośnić jego aresztowanie. Jeśli ktoś zamierzał go skrzywdzić, po naszej decyzji musiał dziesięć razy przemyśleć, czy warto".

l Ziarno prawdy. "Nie ma sensu pisać książek, które trudnych tematów nie podejmują. Książki powinny wzbudzać ferment, dyskusję, jakiś zamęt, nawet jeśli jest to proza rozrywkowa, w której trudne tematy są przetworzone w specyficzny sposób - tak by zabawić czytelnika. (...) Nie pasjonuję się tematami z mediów, jest to dość nudne raczej i przewidywalne. Ale wzbudza w narodzie żywe emocje i dlatego nadaje się na literaturę, można dosypać soli w otwarte rany" - przekonuje w "Lampie" (nr 12/2012) Zygmunt Miłoszewski, urodzony w 1976 r. autor kryminałów "Uwikłanie" i "Ziarno prawdy", nominowany w tym roku do Paszportu "Polityki". "Weźmy tematykę esbecką z »Uwikłania«. W czasie, gdy pisałem książkę, ta sprawa była wyłącznie kwestią polityczną, niewiele było prób jej wykorzystania w literaturze, zwłaszcza rozrywkowej. Dlatego pomyślałem, że czemu nie? (...) Po »Uwikłaniu« zostałem pupilkiem prawicy, spotykałem się z postawą typu: »dobry Zygmunt, nasz Zygmunt, wykrył esbecki spisek, nasz ci on«. Radzono mi, żebym się odciął od całej tej warstwy PiS-owskiej mojej książki, a tymczasem są to moje poglądy, nie wstydzę się. Naprawdę uważam za błąd nierozliczenie tamtych spraw, źle się stało, że pewnym ludziom pozwolono odejść bez choćby pytania, czy wyrażają skruchę. Po prostu im odpuszczono. To błąd założycielski III RP. Ale z drugiej strony prawicowe rozumienie narodu jest mi kompletnie obce. To podniecanie się muzeami krwi, to umiłowanie klęski, śmierci i pożogi - uważam to za obrzydliwe i szkodliwe. Wydaje mi się, że taki jest wydźwięk »Ziarna prawdy«. Efekt jest taki, że nie widzę recenzji mojej nowej książki w żadnych mediach - prawicowi fani się poobrażali, a starzy wrogowie z lewej strony uznali, że to za mało, żebym odkupił stare winy" - opowiada o odbiorze swych książek, charakteryzując także literackich rówieśników: "gdybym miał dziś wytyczyć granicę w polskiej prozie między literaturą niewysoką a wysoką, to kryterium byłby styl, umiejętność stosowania polszczyzny. Są koledzy z wyższej półki, którzy piszą lepiej ode mnie pod względem frazy właśnie i którym tej umiejętności zazdroszczę. (...) Michał Witkowski. Uważam go za najzdolniejszego pisarza naszego pokolenia. Ma niesamowity słuch i zmysł obserwacji. (...) jest świetny, jest dowcipny i autoironiczny. Ja mogę być lepszy w konstrukcji fabularnej, ale w stylistyce on wygrywa. A skoro mówimy o tym pokoleniu, to nas obu Jacek Dukaj wciąga nosem intelektualnie, jest naprawdę niezwykły, na poziomie Lema". Poza tym w miesięczniku również m.in. rozmowa z Gają Grzegorzewską, tegoroczną laureatką Nagrody Wielkiego Kalibru, oraz szkic Pawła Dunina-Wąsowicza o relacjach między kryminałem a science-fiction w polskiej literaturze współczesnej.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 01/2012