Dziękujemy ks. Markowi Kujawskiemu z Hospicjum Królowej Apostołów w Radomiu za opiekę, jaką otoczył nieżyjącą już osobę z naszej rodziny. To nie była tylko opieka, także duchowe wsparcie wypływające z potrzeby niesienia pomocy nieuleczalnie chorym. Chory, z diagnozą: nowotwór złośliwy płuc, prawie natychmiast otrzymał rzeczy, bez których koniec jego życia byłby o wiele trudniejszy: materac przeciwodleżynowy, odpowiednie łóżko, aparat tlenowy. Przede wszystkim jednak otoczono go fachową pomocą medyczną ze strony zaangażowanej pani doktor i pielęgniarek, które czuwały przy chorym w dzień i w noc. Ks. Kujawski do modlitwy z chorym zaangażował całą rodzinę: jego samego przygotował na odejście, a nas na pogodzenie się z tym faktem. Także teraz dzięki niemu wiemy, że nie jesteśmy sami. Pomoc ludzi z hospicjum udowodniła, że w momencie, kiedy w szpitalu padają bolesne słowa: "Tu nie można już nic więcej zrobić", można zrobić jeszcze bardzo dużo, by ulżyć choremu tak fizycznie, jak duchowo.
Chcielibyśmy, by działalność ludzi z hospicjum doceniali nie tylko ci, którzy już skorzystali z ich pomocy, ale też społeczność Radomia, łącznie z rządzącymi. To poparcie ze strony mieszkańców naszego miasta będzie podporą i siłą, jaka pozwoli im pomagać innym potrzebującym. A tych jest coraz więcej.
RODZINA MAJÓW Z RADOMIA
Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.
Inne artykuły tego autora
W naszym serwisie nie ma jeszcze innych artykułów tego autora.














