Żona Noego

Czyta się kilka minut

Wpatruję się w pierwsze trzy biblijne genealogie – w czwartym, piątym i dziesiątym rozdziale Księgi Rodzaju – i próbuję znaleźć tam wymienioną z imienia kobietę. Siurpryza: w owych dwóch rozdziałach z okładem są tylko trzy panie, w dodatku mieszkające pod jednym dachem – macocha, matka i córka. Ada i Cila to żony Lemecha, którego poetyckie wojownicze przechwałki, zawierające przedbiblijne formy językowe, stanowią gratkę dla hebraisty. Jak zaświadcza Pismo, obie panie mają po dwójce dzieci: Ada – chłopców (Jawala i Juwala), Cila – chłopca i dziewczynkę. „A Cylla, ona również urodziła Tubal-Kaina, który wykuwał wszelakie narzędzia rolnicze z miedzi i żelaza. Siostrą zaś Tubal-Kaina była Naama” (4, 22; Cylkow).

Wprawnemu oku komentatora nie umknęło owo „również”. Lemech poślubił Cilę dla jej walorów cielesnych – ma o tym świadczyć imię kobiety, oznaczające „jej cień”. Mąż chciał się tylko wylegiwać w jej cieniu i według jego planu miała ona nie rodzić dzieci. Tymczasem – snuje swoją teorię średniowieczny komentator – nie zadziałały starożytne środki antykoncepcyjne. Niektórzy twierdzą, że dziecko Cili Naama – córki były wszak nagminnie pomijane – pojawia się w tekście tylko dlatego, by podkreślić, że Tuwal-Kain nie miał z tej samej matki brata, jak jego przyrodni Jawal i Juwal, lecz siostrę.

Tuwal-Kain – ciekawe dwuczłonowe imię. Tuwal mógłby oznaczać „przyprawiony”, a przyprawy polepszają smak. Kain zamordował, a Tuwal-Kain dostarczył broń mordercom. Na szczęście ostre narzędzia służą też dobrym celom. Tak czy inaczej w tym pokoleniu – siódmym od stworzenia, a siódemka oznacza pełnię – najwyraźniej dokonał się znaczący skok cywilizacyjny: zamieszkiwanie w namiotach, hodowla bydła (Jawal), muzyka instrumentalna (Juwal), narzędzia miedziane i żelazne (Tuwal-Kain). A Naama?

Imię Juwal można powiązać z rogiem, trąbą. Idąc tym tropem (ne’ima znaczy m.in. melodia), skojarzymy Naamę ze śpiewem. Zidentyfikowaliśmy matkę muzyki wokalnej? To sugeruje nam Targum Jonatana – aramejski przekład Biblii. Rdzeń nun-ajin-mem ma też inne, bardziej rozpowszechnione znaczenie: „być miłym, przyjemnym”. Takie właśnie było postępowanie Naamy – twierdzą jedni rabini w midraszu, a inni oponują – grała na bębenku, by zachęcić ludzi do bałwochwalstwa.

Skoro została wymieniona z imienia – rozumują rabini – musiała być postacią znaczącą: czyżby żona Noego? Tak się zazwyczaj przyjmuje, ale męskie projekcje idą w dwóch kierunkach i znajdujemy Naamę również w panteonie demonów. Ba – to sama matka Asmodeusza, a skoro tak, to i teściowa Lilit! Chyba zapędziliśmy się w kozi róg: to może pozostańmy przy żonie Noego – matce popotopowej ludzkości.©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 43/2021