Reklama

Zenit

17.12.2013
Czyta się kilka minut
Chodziło o to, żeby trudny wykład, napisany poważnym tonem teoretyka, przedstawić w formie niepoważnej. Musiała sobie z tym poradzić cała rodzina.
Od lewej Jan Peszek, Błażej Peszek Fot. Grażyna Makara
R

Rodzina Peszków.
Teresa: – Ile to zachodu, żeby zdobyć ocynkowane wiadra. Żeby dostać w Ameryce krupczatkę albo pomarańczowe koksy.
Błażej: – Ojcem jest wtedy, kiedy wykradam mu żyłkę wędkarską. Kiedy gra na niej na scenie, jest Peszkiem.
Maria: – „Scenariusz” to nie jest żadna święta krowa w naszej rodzinie. On po prostu jest.
Jan: – Rodzina niewątpliwie w jakimś sensie jest pod wpływem „Scenariusza”.
670 teatrów
Chełm koło Lublina. Połowa lat 90. Dzień wcześniej Jan Peszek wrócił z Tokio. Przepakował walizkę, odświeżył, co trzeba, w czarnej, ponadmetrowej torbie zapinanej na zamek błyskawiczny i zadzwonił do Wiesława Ochala – jak mówi jego syn Błażej – swojej „prawej ręki”, specjalisty od teatralnego oświetlenia.
Kiedy dojechali do Chełmu, zażądał dwóch rzeczy: spaceru i kieliszka koniaku. Czuł zmęczenie spowodowane zmianą...

18469

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]